Kurcze...trudno uwierzyć, ze to się dzieje naprawdę...Wałęsa dostaje Wiktora dla najlepszego polityka, zaś lis tomasz dla najlepszego publicysty i komentatora. Co prawda Wiktory nigdy nie oodzwierciedlały sceny politycznych i dziennikarskich zdolności i umiejetnosci, ale z wałęsą jako najlepszym politykiem to już prawdziwy cyrk. A przyznanie nagrody lisowi tomaszowi to mistrzostwo świata hipokryzji.
Zresztą...czasy obecnej władzy: rządu, sejmu pod światłym przywództwem komorowskiego bronisława, senatu, który politycznie ( w większosci senatorowie to bezwolne kukły POciągane za sznurki przez mistrzów prestigitatorstwa i pijaru) nie istnieje oraz tzw. czwartej władzy, czyli plejady wspaniałych polskich dziennikarzy-mistrzów swiata hipokryzji: lisów, mazowieckich, paradowskich, kolendów-zalewskich( Rutowicz polskiego dziennikarstwa) czy innych olejników - to absolutne mistrzostwo wszystkich czasów w obłudzie i kłamstwie.
I już wyjasniam dlaczego ,, wszystkich czasów" - w tzw. komuniźmie-socjaliźmie w Polsce większość doskonale wiedziała po czyjej stronie jest uczciwość i Prawda. czerwoni mogli kłamać, bić, zabijać...ale wszystko było jasne. Władcy dzisiejszej Polski tak ją zakłamali, że takie słowa jak Prawda, uczciwość, sprawiedliwość zostały zastąpione przez inne, takie jak: pijar, skutecznośc, oszukać, czy zmanipulować.
I tylko w takim świecie Wałęsa może być najlepszym politykiem, zaś lis tomasz autorytetem w dziedzinie publicystyki. Określenie Świat z Mrożka ...to chyba zbyt mało. Żal mi Polski


Komentarze
Pokaż komentarze (2)