- Zastrzeżenie numeru PESEL jest bardzo przydatne i zabezpiecza przed padnięciem ofiarą przestępstwa polegającego na tym, że ktoś np. zawrze umowę na nasze nazwisko. Trzeba edukować ludzi w tym zakresie i mówić o negatywnych konsekwencjach braku zastrzeżenia. Dzisiaj wiele rodzajów przestępstw to czyny dokonywane zdalnie, a zawarcie umowy nie wymaga bezpośredniej weryfikacji konkretnej osoby z dokumentem tożsamości danego człowieka - wyjaśnia Mariusz Sokołowski.
Oszustwa na PESEL. Bagatelizujemy zagrożenie
Marek Niczyporuk, radca prawny z kancelarii Ars Aequi uważa z kolei, że niewielka popularność rozwiązania, jakim jest możliwość zastrzeżenia numeru PESEL, wynika z tego, że wielu ludzi uważa, iż ryzyko nieuprawnionego użycia ich nie dotyczy lub nie mają oni oszczędności na tyle wysokich, by ktoś w ogóle mógł zaciągnąć kredyt na ich nazwisko.
- Praktyka wskazuje, że często oszustwa, w których wykorzystywane są cudze numery PESEL, dotyczą zaciągania zobowiązań o niskich wartościach na osoby o niekoniecznie wysokim statusie majątkowym. Nagle ofiara musi się zmierzyć z wieloma egzekucjami na stosunkowo niewielkie kwoty. Ich obsługa prawna wiele kosztuje. W efekcie, mimo małego majątku, można popaść w poważne problemy finansowe - ostrzega mec. Niczyporuk.
Ekspert podkreślają również, że należy edukować Polaków w temacie zagrożeń wynikających z braku zastrzeżenia numeru PESEL i tego, że „na celowniku” oszustów nie są osoby najbogatsze, ale właśnie najczęściej te mniej zamożne. Istniejąca w Polsce możliwość zastrzeżenia numerów identyfikacyjnych osób fizycznych jest rozwiązaniem innowacyjnym na tle krajów Europy i sytuuje Polskę w kręgu pionierów technologicznych w obszarze cyfryzacji.
Jak dużo Polaków zastrzegło PESEL?
- Do tej pory tylko 23 proc. dorosłej populacji skorzystało z możliwości zastrzeżenia numeru PESEL. Jest to stosunkowo wysoki wynik, biorąc pod uwagę strukturę wiekową uprawnionej populacji, którą w dużej mierze tworzą osoby starsze, zagrożone zjawiskiem tzw. cyfrowego wykluczenia - dodaje dr Agnieszka Goldiszewicz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
Odnotowany w 2025 roku przyrost liczby zgłoszonych zastrzeżeń numeru PESEL ma niezwykle dynamiczny charakter, ale liczba 2 mln jest obiektywnie wysoka. W opinii ekspertki, czynnikiem, który w ubiegłym roku mógł mieć wpływ na duże zainteresowanie możliwością zastrzeżenia numeru PESEL, były szeroko zakrojone kampanie informacyjne powiązane ze zwiększeniem świadomości ryzyk związanych z wyłudzeniem numeru PESEL.
Pytany o powody wzrostu liczby zastrzeżonych numerów PESEL radca prawny Marek Niczyporuk wskazuje, że dopiero od połowy 2024 roku instytucje finansowe, notariusze i firmy telekomunikacyjne mają ustawowy obowiązek sprawdzania statusu PESEL. Rok 2025 był zatem pierwszym pełnym rokiem, w którym usługa ta realnie działała. Liczba osób zastrzegających swój PESEL będzie tylko rosnąć wraz z coraz większą popularnością państwowych usług cyfrowych i świadomością zagrożeń.
Pomoc w aplikacji mObywatel
Mariusz Sokołowski przekonuje, że zastrzeżenie numeru PESEL nie wiąże się z żadnymi niedogodnościami, bo jeśli zechcemy dokonać czynności, która wymaga podania go, to urzędnik czy notariusz poinformują o konieczności odblokowania. Samo cofnięcie zastrzeżenia jest proste i może zostać przeprowadzone w aplikacji mObywatel. Władze powinny częściej uświadamiać społeczeństwo w obszarze zagrożeń i namawiać do korzystania z dostępnych zabezpieczeń.
Prawdopodobnie liczba zastrzeżonych numerów będzie przybywać w tempie wolnym z okresowymi skokami, co wynika z nasycenia grupy najbardziej świadomych użytkowników. Znaczenie będą miały kolejne kampanie społeczne, najczęściej powtarzane po ujawnieniu kolejnych przypadków oszustw.
Źródło zdjęcia: MondayNews
Tomasz Wypych





Komentarze
Pokaż komentarze (90)