Jak Państwo się czujecie po drugim dniu obrad komisji hazardowej, bo ja też fatalnie! Byliśmy świadkami kolejnego absurdu, który - wydaje się - już mało kogo dziwi. Otóż poseł Platformy Urbaniak - na 2-gim posiedzeniu komisji - złożył wniosek dotyczacy ZMIANY WSPÓLNYCH wcześniejszych ustaleń członków tejże właśnie komisji (dotyczących ilości członków prezydium) przyjętych na posiedzeniu 1-szym! Porażająca logika posła Urbaniaka, który stwierdził, że Indian powinno być znacznie więcej niż wodzów zapewne przekonała większość tej komisji i ten bezczelny wniosek został przyjęty. Jakże wymowne było milczenie( w czasie dyskusji nad wycofaniem tego wstydliwego wniosku) posła PSL-u Stafaniuka. Widać od razu, że WIĘKSZOŚĆ rządowa przegłosuje WSZYSTKO, co będzie w ich interesie. Wicie-rozumicie: Były co prawda błędy i wypaczenia, ale tak naprawdę to przy legislacji związanej z hazardem źle się działo za rządów PiS-u!
Pisałem już w jednej z notek (post z 21 października) , iż przewiduję parodię komisji śledczej w sprawie afery hazardowej, ale nie myślałem, że cyrk będzie tak widoczny, bez żadnego kamuflażu! Od startu widać, że ta komisja nie będzie miała w procesie zamiatania afery hazardowej pod dywan żadnych skrupułów. Przeforsowano ustawę przygotowaną przez PO( nie tylko będą sędziami we własnej sprawie, ale jeszcze będą badać sprawy ustawy hazardowej w bardzo krótkim czasie, BARDZO SZEROKO, jak najdalej od rzeczywistej afery!), wybrano przewodniczącego z PO, na moment zamarkowano wybór dwóch wiceprzewodniczących - z SLD i PiS-u, by wreszcie ZAPRZECZYĆ WŁASNYM USTALENIOM! Tak nie postępują ludzie honoru. I nie jestem naiwny - wiem jak mało takich ludzi w obecnym świecie polskiej polityki. Ale to nie znaczy, że musimy sie na to godzić. Mamy w rekach siłę - możliwość wyrzucenia z polityki ludzi niegodnych, tych którzy oszukują, tych którzy przekładają partyjny interes nad dobro ojczyzny. Do tej pory Polacy umiejętnie korzystali z tej siły, wyrzucając poza burtę polityki czy władzy polityków nieuczciwych, nie dotrzymujących słowa. I mam nadzieję, że w kolejnych wyborach będzie tak samo.
Jak słusznie twierdził Stefan Kisielewski,,polemika z głupotą nobilituje ją bez potrzeby". Dlatego nie próbuję nawet polemizować z tym, co wypowiedzieli posłowie Platformy - Naumann i Urbaniak - broniąc wniosku tego drugiego. Każdy, kto widział i słyszał ich absurdalne uzasadnienia( poseł Naumann mówił na przykład o NADREPREZENTACJI posłów opozycji w prezydium przy jednym wiceprzedwodniczącym! - słowa tyleż niemądre, co bałamutne!) wstydził się za nich. Ci zaś wręcz przeciwnie - poseł Urbaniak mówił swoje głupstwa z takim ogniem świętego oburzenia ( na PiS oczywiście!), że ci z telewidzów, którzy nie mieli jeszcze wiedzy na temat afery hazardowej mogli przypuszczać, że niniejsza afera z całą pewnością musi dotyczyć tych strasznych pisiorów, którzy bezczelnie domagają sie jeszcze funkcji wiceprzewodniczacego komisji! Z kolei poseł Naumann wypowiadał swoje kwestie z taką zaciętą twarzą, że od razu było widać jak bardzo musi cierpieć siedząc przy jednym stole z posłami Prawa i Sprawiedliwości.
No cóż. Nie od dziś wiadomo, że każdemu, kto uważa się za silniejszego, podoba się jego pałka i wali nią bez opamiętania.Tylko chciałbym przestrzec posłów Platformy i Pana Stefaniuka, iż widzowie tej parodii nie są idiotami i doskonale odczytują strach Platformy przed prawdą w sprawie matactw Panów Chlebowskiego i Drzewieckiego ( co najmniej). A strach jak wiemy jest złym doradcą. Tym razem poszliście za daleko Panowie. Każdy dziś widział wasze machlojki i to, że ze strachu przed merytoryczną pracą doświadczonego prokuratora Wassermana w prezydium komisji dopuściliście się ZŁAMANIA SŁOWA! ( danego w czasie poprzedniego zaledwie posiedzenia komisji!). To gorzej niż głupota. To błąd! A za błędy przyjdzie wam kiedyś zapłacić!


Komentarze
Pokaż komentarze (20)