Dziwi mnie, że tak wielu blogerów daje się nabierać na blogowe enuncjacje Pana Waldemara Pawlaka. A ten najbardziej wzięty teraz bloger tak się swoim blogerskim sukcesem rozzuchwalił, iż miał nawet czelność napisać wspomnienie o górnikach z kopalni Wujek. Gdy w komenatarzu zwróciłem mu uwagę, iż nie ma do tego moralnego prawa, zabrakło mu odwagi, żeby odpowiedzieć. Chociaż trzeba przyznać, że na ogół prowadzacy ten blog chętnie i obszernie odpowiada ( odpowiadają?) również swoim politycznym adwersarzom. Szkopuł w tym, że tylko na tematy mniejszego kalibru.
Wszystko wskazuje na to, że rację ma Aleksander Ścios pisząc wprost ( w swoim komentarzu pod notką Waldemara Pawlaka Zmiana po Olszewskim ) o ludziach prowadzących blog Pawlaka! ( Ludzie, którzy prowadzą ten blog mogliby sobie przyswoić prawidłową pisownię... - chodziło o pisownię nazwiska Macierewicz). No cóż, polityczny figurant Pawlak zorientował się, że rośnie znaczenie salonu24 i warto w nim pisać. Wysłał więc na ten odcinek odpowiednich ludzi. O tempora, o mores! Nic już nie jest takie, jakie się wydaje. Autorytety nie są autorytetami. Politycy z pierwszych stron gazet są politycznym hochsztaplerami. Partia miłości jest w istocie partią największej nienawiści i pogardy dla politycznego przeciwnika,więc w końcu nawet bloger może się okazać ,, sztabem" jakichś dziwnych zastępców!
Myślę, że jedyne co poważni blogerzy mogą zrobić w przypadku takich ,, blogów" to je po prostu ignorować. Chociaż przyznaję, że kusi szansa ,,porozmawiania" z wicepremierem polskiego rządu! Gdybyż tak w istocie było...
Inny gatunkowo jest oczywiście problem haniebnej nocy 4 czerwca 1992 i odwołanie rządu Olszewskiego, poruszany ostatnio obszernie, acz w stylu ,,rozpaczliwie tonę i chwytam się brzytwy!", na blogu Waldemara Pawlaka. Niektórzy blogerzy oczekują od Waldemar Pawlak blog wyjaśnienia tamtych wydarzeń. Sam Pawlak już to niegdyś próbował skomentować swoim bardzo celnym określeniem ,, gangsterski chwyt". Chyba nikt nie wierzy w to, że właśnie teraz Waldemar Pawlak blog szczerze wyjaśni kulisy tamtych dni. Nie tylko nie wyjaśni, ale pójdzie w zaparte i jeszcze bardziej zaciemni, co było widać w jego postach na ten temat i o czym napisał w swoim artykule Free Your Mind Awatary wybierają przyszłość.
Chciałbym się oczywiście mylić( co do tego, że to nie wicepremier Pawlak prowadzi rzeczony blog) i dobrze byłoby, żeby politycy, nawet reprezentujacy tak poważny urząd jak stanowisko wicepremiera, znajdowali czas, żeby podyskutować na swoim blogu( oczywiście w swoim prywatnym czasie). Niech to jednak nie czynią tak koniunkturalnie i niech piszą go naprawdę sami! Czego zresztą życzę wszystkim blogerom, nie tylko politykom.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)