Andrzej Leja Andrzej Leja
65
BLOG

Agent Tomek CZŁOWIEKEM ROKU 2009!

Andrzej Leja Andrzej Leja Polityka Obserwuj notkę 49

 

       Nie do przecenienia jest rola, jaką pełni w polskich mediach pisanych Gazeta Polska. Pamiętam zbyt dobrze ten fatalny okres totalnego zakłamywania rzeczywistości na początku lat 90-tych, gdy wydawało się, że jedynym głosem dziennikarskiej braci może być zwielokrotniony  bełkot michnikowszczyzny. Namnożyło się wówczas małych i trochę większych Michników.  A próby zakładania niezależnych (od różowych i czerwonych) gazet spełzły na panewce z oczywistych względów - nie było dla tych propozycji wsparcia biznesu, pozostającego głównie w rękach dawnej nomenklatury. To oni decydowali o tym, gdzie umieszczać reklamy, które były głównym źródłem finansowej kondycji gazet.  A oni wspierali ( i wciąż wspierają) głównie GazWyb, Politykę     i inne takie perły polskiej prasy. Dla innych - NIEZALEŻNYCH miejsca (czytaj: pieniędzy) nie było! A bez pieniędzy zrobić gazetę,  czy tygodnik  nie można. Przypomnę na marginesie, że potęga Gazety Wyborczej powstała z pieniędzy nas WSZYSTKICH, czyli całej polskiej Solidarności! Ale to temat na inny post!

    I wtedy pojawiła się Gazeta Polska. Bodajże w roku 1992. Warto przypomnieć ogromną rolę Piotra Wierzbickiego przy powstawaniu tego tygodnika( pierwotnie pomyślanego jako dziennik). Tym dziwniejsza wydaje się jego późniejsza wolta i zwrot w kierunku Michnika. A były to lata, kiedy Gazeta Polska już traciła czytelników,  zdezorientowanych tą nagłą i dziwną przemianą Wierzbickiego. Na szczęście  (dla Gazety Polskiej i jej czytelników), po ciężkich bojach z zagmatwaną sytuacją właścicielską w spółce wydającej tygodnik, redaktorem naczelnym został Tomasz Sakiewicz.

    Zaczęły się dobre lata dla Gazety Polskiej i jej czytelników.  Świetni i niezależni dziennikarze ( z nieodżałowanym mistrzem Rybińskim na czele). Kwieciński, Paliwoda, Grzybowska, Sakiewicz, Ziemkiewicz, Wolski, Terlikowski,  czy z młodych Hejke i Lisiewicz, przy wsparciu wielu znakomitych,  wspaniałych ludzi typu ks.Isakiewicz-Zaleski, Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski, Robert Tekieli i jeszcze wielu innych dokonało czegoś, co wydawało się niemożliwe! Zbudowało wysoką, opiniotwórczą pozycję dla tygodnika, który jest ignorowany niemal przez wszystkie grupy interesów w Polsce. Dlaczego? Bo stanowi realne zagrożenie dla tych często niejasnych politycznych i biznesowych gierek. Stanowi zagrożenie dla pozycji okrągłostołowego establishmentu.

    Wszyscy, którzy znają  Gazetę Polską wiedzą, że czyta się ją znakomicie. Nawet jeśli nie zgadzamy się z autorem to przynajmniej mamy pewność, że nie pisze on na zamówienie lub w celu zamulenia ludziom w głowach.  Dlatego z pozycji wieloletniego czytelnika Gazety Polskiej dziękuję WSZYSTKIM ludziom, którzy przyczyniają się do tego, że wśród tak wielu zniewolonych umysłów ( mediów!) można znaleźć takie perełki  niezależnej dziennikarskiej myśli, wolnej od politycznych trendów.  To również dzięki Gazecie Polskiej mogli później ugruntować swoją pozycję niezależnych dziennikarzy inni. Bo mieli już przetarty szlak!  Tacy jak Piotr Semka, Igor Janke, bracia Karnowscy...

    Gazeta Polska  od lata stara się równoważyć znaczne przegięcie na rynku prasowym na korzyść prasy postkomunistycznej i ideologicznej i związane z tym PRZEWIDYWALNE aż do bólu decyzje, na przykład te dotyczące wyboru najlepszego polityka roku, czy też dziennikarza  roku( artysty, etc...wstawcie,  co chcecie do tej listy...). Zawsze jest to ktoś z ,, ich" drużyny. Lis, Tusk, Miller, Kwaśniewski, Oleksy, Olechowski, Wałęsa...( ten oczywiście warunkowo, gdy nie skacze z siekierą...),Cimoszewicz i im podobni.

    Dlatego dobrze się dzieje, że Gazeta Polska jest i chociaż trochę obniża dobre samopoczucie współczesnych ,,władców” Polski.   Oto w numerze 1 z 2010 roku dowiadujemy się, że CZŁOWIEKEIM ROKU 2009 został funkcjonariusz CBA o pseudonimie TOMEK.  Jego też próbowano publicznie zlinczować metodą ,, na Kerna". ( na przykład w programach Lisa czy  Sekielskiego-Morozowskiego).Tylko dlatego, że wykonywał perfekcyjne swoje obowiązki. Miał jednak  pecha, że rozpracował ludzi ,, kręcących lody”  z obozu  władzy!

    Gazeta Polska napisała w swoim krótkim uzasadnieniu na pierwszej stronie: Agent Tomek musiał, nie ze swojego wyboru, nagle stać się znany. Ale hałas wobec jego osoby miał więcej wspólnego z linczem niż popularnością. Niech nasza Nagroda choć symbolicznie wyrówna tę dysproporcję. Przyznaliśmy ją za bezkompromisową walkę z korupcją, odwagę i lojalność wobec państwa polskiego.

     Chwała funkcjonariuszowi Tomkowi. Chwała Gazecie Polskiej.

 

Andrzej Leja | Utwórz swoją wizytówkę http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ http://p.web-album.org/95/4a/954afc94336712e0ae2645058a35612aa,4,0.jpg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka