Andrzej Leja Andrzej Leja
317
BLOG

List do Jarosława Kaczyńskiego…

Andrzej Leja Andrzej Leja Polityka Obserwuj notkę 71

 

List do Jarosława Kaczyńskiego…

 

Szanowny Panie premierze…Trudno słowami wyrazić ból i dramat, jaki przeżywają miliony Polaków po stracie swoich najlepszych przedstawicieli…jeszcze trudniej wyobrazić sobie to, co czuje Pan, czy Pani Marta Kaczyńska…Z całego serca współczujemy i staramy się modlitwą, myślami, czy wreszcie obecnością w Warszawie i w Krakowie( tak jest w przypadku mojej rodziny) być razem z Wami. Jestem razem z Panem od 1989 roku, gdy zaimponował mi Pan swoimi politycznymi wizjami. Jeszcze silniej związałem się z Panem emocjonalnie, gdy miałem zaszczyt poznać Pana osobiście podczas łódzkiego spotkania z Panem i Panem Parysem, po tym niesłychanym , skandalicznym i nagłym odwołaniu rządu Jana Olszewskiego. Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy. Ostatnio w ub. roku podczas Pana wizyty w Ozorkowie, 6 km od mojego leśnego domu.

Nie potrafię wybaczyć ludziom, którzy od wielu lat w sposób haniebny szkalowali Pana i Pana prezydenta oraz wielu innych szlachetnych i ideowych ludzi. Próbuję i…nie potrafię. Bo też i oni sami nie ułatwiają mi tego. Pokazują swoją obolałą - fałszywą twarz…twarz hiperhipokryty. Od dnia tragicznych wydarzeń widzimy bardzo wiele tych twarzy. Zarówno ze świata polityki, jak i mediów, czy z obszarów celebry. Nie skorzystali z okazji, żeby milczeć…żeby się wstydzić i zrobić porządny rachunek sumienia…To dlatego tak trudno mi im po chrześcijańsku wybaczyć…

Piszę do Pana w te najtrudniejsze dla Pana chwile w życiu, gdyż podobnie jak miliony Polaków martwię się o los naszej Ojczyzny…mojej Polski. Ojczyzny wciąż bardzo surowej dla swoich obywateli, ale przecież jedynej, najukochańszej ziemi naszych ojców, ziemi, gdzie spoczywają święte szczątki naszych bliskich…Polski za którą w ponad tysiącletniej historii tylu wspaniałych synów i córek przelało krew…W czasie kilkudniowego pobytu – najpierw w Warszawie( w kolejce do pałacu prezydenckiego),  a przez ostatnie 2 dni w Krakowie,  rozmawiałem z wieloma ludźmi różnych pokoleń, zawodów, z bardzo różnych miejsc Polski. I wszyscy oni – bez wyjątku – wyrażali nie tylko rozpacz po stracie BLISKICH sobie ludzi, ale też ogromny niepokój o najbliższą przyszłość. Polski. Gdy wspominaliśmy o zbliżającym się terminie przedwczesnych wyborów prezydenckich, Ci wszyscy wspaniali ludzie wyrażali opinię, że tylko Pan może być najgodniejszym kontynuatorem tak bliskiej nam wizji Polski, jaką Panowie prezentowaliście od wielu lat, a Pan prezydent podczas prezydenckiej misji z takim uporem i odwagą ją realizował.

I teraz będzie to NAJTRUDNIEJSZE…Bo właśnie dlatego postanowiłem napisać ten list…Panie premierze Kaczyński. Ojczyzna Pana wzywa!  Na larum grają…Mistrzowie hipokryzji ustawiają się w kolejce po ostatnie najważniejsze urzędy w państwie…

Proszę Pana w imieniu tej licznej rzeszy ludzi, z którymi przeprowadziłem dziesiątki rozmów, i  jak myślę -  w imieniu milionów Polaków, żeby został Pan prezydentem Polski. Wiem, że proszę o rzecz niesłychanie trudną…Pana dramatyczna żałoba pozostaje w absolutnej niezgodzie ze startem w tych wyborach. Ale jest Pan nadzieją milionów Polaków. A przede w wszystkim jest Pan nadzieją dla naszej Ojczyzny, mojej Polski…

Proszę chociaż rozważyć taką możliwość…Jakże byłbym szczęśliwy, a równocześnie spokojny o los moich dzieci i wnuczki, która urodziła się 6 tygodni temu, gdyby Pan kontynuował dzieło swojego wielkiego brata. Ta wizja Polski, którą uosabiał Pan prezydent Kaczyński i Pan jako premier jest tak bliską naszemu sercu  wizją Ojczyzny – Polski – patriotycznej, solidarnej, uczciwej i sprawiedliwej. Gdzie Prawda jest prawdą, a kłamstwo i hipokryzja przyczynkiem do wstydu i utraty dobrego imienia…

Serdecznie Pana pozdrawiam i będę się modlił, jak wielu Polaków to czyni, o dobre zdrowie dla Pana i Pańskiej Rodziny. I o podjęcie trafnej decyzji dotyczącej najbliższych wyborów prezydenckich…Ojczyzna wzywa i nie daje odpocząć…

Łączę wyrazy najwyższego szacunku… Andrzej Leja                             

Andrzej Leja | Utwórz swoją wizytówkę http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ http://p.web-album.org/95/4a/954afc94336712e0ae2645058a35612aa,4,0.jpg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (71)

Inne tematy w dziale Polityka