Nie ma już słów do opisania skandalu związanego z tym wszystkim co się dzieje po smoleńskiej katastrofie. Mam wrażenie, jakby od pierwszych chwil po katastrofie odbywała się ordynarna, niesamowita manipulacja... i dezinformacja! O niespotykanej w państwach demokratycznych skali! I nieustanne igranie z uczuciami ludzi, którzy stracili bliskich w katastrofie oraz z uczuciami narodu polskiego.
Szczególnie tajemnicza i wstydliwa jest rola jaką gra w tym żenującym spektaklu Edmund Klich. I wyglada na to, że jest to rola rozpisana w szczegółach od początku. W pierwszych dniach tragedii Klich zyskuje sympatię milionów Polaków, bo ma odwagę( tak sie wówczas nam wszystkim wydawało) opowiedzieć o tym, że w prowadzonym śledztwie Polska jest tylko petentem. Przy skali zaniedbań ze strony rzadu polskiego postawa Klicha wydawała sie arcypatriotyczna, świadcząca o jego odwadze i uczciwości. Ciekaw jestem, jak przebiegała tajemnicza rozmowa z premierem Tuskiem, że zaraz po niej Klich najpierw zniknął z pola widzenia, by po dłuższym okresie pojawić sie ponownie - już odmieniony, zachwalający sprawność śledztwa prowadzonego przez Rosjan i współpracę z nimi. Ta wolta była wielce zastanawiająca!
Tymczasem film z Klichem w roli głównej trwał i trwa dalej. Przedwczoraj wystąpił jako jedyny aktor kina prawie niemego, bo we współczesnej tragifarsie z prawem do pełnego głosu obsadziła się samodzielnie ( lub z woli reżysera Putina) pani generał z Rosji - przewodnicząca komisji farsy. Oczywiście Klich po skończeniu gry w niemej części filmu odegrał fragment z filmu dźwiękowego. Zabrał głos grając rolę zrównoważonego człowieka, który sporo wie, ale nie może oczywiście o tym powiedzieć. Wie też, że co prawda w kabinie na 16 minut przed lądowaniem były osoby postronne, ale wpływu na lądowanie te wizyty nie miały!
Dziś z kolei Klich, jak w bardzo kiepskiej tragifarsie, zmienia swoje enuncjacje! W kabinie był ktoś na minutę przed lądowaniem! On wie, ale nie powie kto. Lecz z pewnością miało to wpływ na lądowanie!
Panie Klich! Ja pana spokojnie i tak po ludzku zapytam, czy panu nie wstyd? Bo to, co Pan robi jest zwyczajnie świństwem. Tak po prostu nie wolno! Tak się nie igra się z ludźmi i z prawdą...


Komentarze
Pokaż komentarze (41)