Nie czytam od pewnego czasu Cezarego Michalskiego, bo się nie da. Ale wspomnę dziś o nim, gdyż przeprowadził wywiad z posłem z Lublina, Palikotem. Człowiekiem bez zasad.
Joanna Kluzik-Rostkowska w swoim apelu do marszałka Komorowskiego (w sprawie powstrzymania posła z Lublina przed awanturowaniem się w czasie spotkania Kaczyńskiego z mieszkańcami miasta) zacytowała fragment wspomnianego wywiadu Michalskiego z Palikotem, w którym - według niej - polityk PO relacjonował przebieg dyskusji w PO w sprawie ewentualnego wyrzucenia Palikota z Platformy. "Komorowski powiedział: ja wiem, że uważacie działania Janusza za kontrowersyjne, ale jak go usuniecie z partii, ja też odchodzę; znam go wiele lat i daję słowo honoru, że jestem w stanie nad nim zapanować, jestem pewien, ręczę własnym słowem, że jest lojalny wobec Platformy, możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego" - cytowała Kluzik-Rostkowska.
Pomijam już wartość i wiarygodność słowa honoru marszałka Komorowskiego. Pamiętamy przecież dobrze, jak dawał takie słowo, gdy niszczył swojego wiceministra obrony narodowej Szeremietiewa, mówiąc, że gdy okaże się, iż Szeremietiew jest niewinny to jego (Bronisława Komorowskiego) kariera jako polityka jest skończona...Szeremietiewa uniewinniono, ale Bronisław Komorowski o swoich słowach zapomniał. (poniżej w komentarzu znajduje się film z wypowiedzią prof. Romualda Szeremitiewa na ten temat. Warto obejrzeć! Historia o honorowym Bronku jak sie patrzy!) Nie pierwszy i nie ostatni raz Komrowski zapomniał o ważnej sprawie. ! Zwrócę więc tylko uwagę na to jedno najwazniejsze dla mnie zdanie : możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego ( czyli Palikota)
Panie Komorowski niech Pan ma pewność. Uczynimy. Za Palikota i za Pana samego.
Trzeba przyznać, że ze strony Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich startuje najgorszy z możliwych kandydatów. Tzw. wpadki i gafy Komorowskiego stały się inspiracją do wielu kpin, żartów i anegdot. A przecież sprawa jest znacznie poważniejsza. Pisał już o tym wielokrotnie Aleksander Ścios. O zagrożeniach ze strony Komorowskiego związanych z jego niejasnymi powiązaniami z WSI...
A teraz, gdy czytam słowa Komorowskiego dotyczace obrony Palikota, a więc kogoś kogo nie da się obronić...kogoś kto nie ma żadnych zdolności honorowych...kogoś, kto w chamski poniżający sposób obraża wielkich Polaków, to zastanawiam się nad kondycją państwa polskiego. Oto poważnym kandydatem na prezydenta wielkiego 40 milionowego kraju w środku Europy jest ktoś, kto uważa za swojego najbliższego przyjaciela człowieka, który hańbi nie tylko polski parlament, ale życie polityczne w ogóle!
Czy Wam, wyborcom Bronisława Komorowskiego, nienawiść do Kaczyńskiego naprawdę przesłania umysł? Czy jest Wam naprawdę obojętne, że prezydentem RP może zostać ktoś taki jak Bronisław Komorowski. Czy Polska dla Was tak niewiele znaczy? Przecież Polska jest najważniejsza!


Komentarze
Pokaż komentarze (20)