Andrzej Leja Andrzej Leja
420
BLOG

Być zwyciężonym... a nie ulec!

Andrzej Leja Andrzej Leja Polityka Obserwuj notkę 114

    Już prawie wszystko wiemy! Wyglada na to, że Polacy jeszcze nie przejrzeli na oczy i ich serca  oraz umysły nie otworzyły się w dostatecznym stopniu! Wygrał prawdopodobnie Broniaław Komorowski, który zakonserwuje swoim zwycięstwem obecny Układ władzy.  Być może na długie lata. Bo jest oczywiste, że  ,,oni" zrobią wszystko i nie cofną sie przed niczym byłe tę władzę utrzymać!  Ale do tego jeszcze wrócę...

     Gdy czekałem na wstępne wyniki wyborów serce łomotało mi jak oszalałe, mimo że powtarzałem sobie jak mantrę kilka stałych zdań: Polacy są dumnym i wspaniałym narodem. Niemożliwe, żebyśmy na własne życzenie wybrali kogoś o proweniencji i powiązaniach Komorowskiego. Niemożliwe, żeby przegrał wielki polski patriota! Polska musi zwyciężyć....bo Polska jest...Przecież tragedia smoleńska nauczyła nas tak wiele, że z pewnością odrzucimy reprezentanta partii aroganckiej, zachłannej, serwilistycznej w stosunku do władz Rosji.

     Godzina 20:00. Pojawiły się wyniki OBOP-u...53% do 47%... w oczach ciemno...dla Komorowskiego...Nie potrafię opisać jak bardzo poczułem się w tej jednej chwili...samotny... opuszczony...zdradzony... odarty z nadziei na to, że prezydentem będzie człowiek, który powzwoli nam  być dumny z wielkiej, sprawiedliwej i prawej Polski  

     Wyszedłem na spacer do lasu...Pomyślałem, że przyszedł teraz czas, gdy nie wolno już być tylko trochę za...I że będę musiał jeszcze bardziej zaangażować się w budowanie siły partii, której prezesem jest Jarosław Kaczyński, człowiek, którego podziwiam i z którym od samego początku wiążę przeogromne nadzieje na budowę silnej, wymarzonej  Polski! Jakie to qruncie rzeczy smutne, że nasza Ojczyzna nie wykorzystała szansy, by u jej sterów mógł znaleźć się polityk klasy Kaczyńskiego. Tak krótko był premierem. W cholernie niesprzyjających pod wzgledem politycznym okolicznościach. Z trzema  kulami u nogi - Giertychem i Lepperem - rzekomymi sojusznikami w rządzie oraz z Tuskiem, wrogiem, który wymyślił sobie, że Kaczyńscy zabrali mu władzę sprzed nosa więc zostanie ich wrogiem śmiertelnym!

    A dziś okazało się po raz n-ty, że świat polityki jest tylko piękny w marzeniach a rzeczywistość nie tylko skrzeczy, ale jest w stanie spłatać takiego figla, że zwycięża na koniec obłuda, kłamstwo, hipokryzja, bezczelność, hucpa i tupet! A prawda, wartości i ideały nie są w stanie się obronić i poprowadzić do zwycięstwa!

     I niech mi nikt nie tłumaczy,  że przecież większość ma rację. I że Polacy nie zawiedli. Uważam, że nie tylko zawiedli, ale moim zdaniem stanęli w poprzek swojej wielkiej historii. Historii dumnego, patriotycznego narodu, który miłuje Ojczyznę. Tym razem, po raz już kolejny, wybrali miraż bogactwa  i miraż wolności od zobowiązań, wierności, patriotyzmu i tradycji!  Oraz złudne przekonanie, że bronią Polski przed tym straszliwym Kaczorem. Myślę, że gdyby w Polsce była rzeczywista demokracja to Jarosław Kaczyński nie miałby realnych przeciwników w tych wyborach i zwyciężyłby w cuglach. Niestety w sytuacji demokracji fasadowej nie było to jeszcze możliwe!

    Pozostaje jeszcze sprawa tej minimalnej przewagi Komorowskiego. Czy aby dokładne policzenie głosów nie zmieni sytuacji? Niestety w taki obrót sprawy nie wierzę i to z bardzo prostego powodu. Tym razem, po kompromitacji w I turze, pracownie sondażowe stanęły na głowie, żeby ratować utracony już zresztą prestiż. Moim zdaniem przeprowadziły teraz badania dokładnie i wynik oficjalny będzie się pokrywał z wynikami wstępnymi. Niestety!

    A my, którzy tak boleśnie przeżywamy tę minimalną porażkę Jarosława Kaczyńskiego,  podnieśmy głowy!  Niech słowa Józefa Piłsudskiego, przypomniane dziś nie bez kozery przez prezesa PiS ,,Być zwyciężonym i nie ulec" staną się naszym mottem do działania na najbliższy rok!  Ja osobiście deklaruję, że złamię dane sobie samemu przyrzeczenie, że pozostanę do końca życia bezpartyjnym! Jak wcześniej już napisałem przyszedł taki czas, gdy trzeba być jeszcze bardziej za...za Polską, o której marzymy! Już wiem, co muszę zrobić! Wy też pomyślcie, co możecie jeszcze więcej zrobić!

Andrzej Leja | Utwórz swoją wizytówkę http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ http://p.web-album.org/95/4a/954afc94336712e0ae2645058a35612aa,4,0.jpg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (114)

Inne tematy w dziale Polityka