Zaiste dwóch tytanów polskiej polityki zebrało się w studiu pewnej stacji telewizyjnej, zaprzyjaźnionej jak twierdzi reżyser Wajda z Platformą Obywatelską. Przybrali pozę Katonów i poczęli analizować...jakżeby inaczej...(przecież nie realizację wyborczych obietnic PO) przyczyny zmiany politycznej strategii PiS, którą ponoć można było dostrzec w zeszłym tygodniu. Tych dwóch politycznych killerów (jak im się wydaje!) to dwa polityczne trupy, które zrobią wszystko, żeby do tzw polityki wrócić! Chcecie ich nazwiska? ...Proszę bardzo...Tym razem archeologowie się postarali i pojawiły się dwa polityczne matuzalemy - Nałęcz Tomasz i Giertych Roman! Zgodnym zdaniem tych dwóch partia Jarosława Kaczyńskiego zaostrzyła retorykę, zwłaszcza jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską i sprawę krzyża pod Pałacem Prezydenckim.
- Mamy do czynienia z rzeczą niebywałą. PiS zrezygnowała z maszyny do produkcji złotych jaj, ze strategii spokoju, która przynosiła wyniki- wymądrzał się Nałęcz!
Giertych udawał, że się nie zgadza z Nałęczem: Przecież PiS jednak poniósł klęskę. Sześć punktów różnicy w drugiej turze wyborów prezydenckich to jednak klęska i Kaczyński pewnie postawił diagnozę, że ten język łagodny przyniósł tę porażkę - perorował były szef LPR. A już później polityczne science-fiction Giertycha sięgnęło zenitu absurdu. PiS zaczyna obecnie realizować swoją "trzecią strategię (...) Teraz PiS-owcy będą rozgłaszać, że kto nie głosuje na PiS, ten nie jest dobrym katolikiem. Napisać, że znaleźliśmy się w oparach absurdu to napisać zbyt łagodnie! Zastanawiam się, czy ten cyrk podpada też pod paragraf pożytecznego idioty!
Ale na tym nie koniec! Oto Tomasz Nałęcz interpretuje rzekome zaostrzenie języka ws. katastrofy pod Smoleńskiem takimi oto słowy: Ja tu widzę wojnę prewencyjną. Dążą do tego, by podważyć śledztwo smoleńskie. Jak będą twarde dowody niewygodne dla PiS, to PiS je odrzuci i powie: to ruska blaga.
Na koniec Nałęcz w znanym nam haniebnym stylu sugerowania winy śp. Prezydentowi rzekł, iż informacja co do roli, jaką w katastrofie odegrał prezydent, może się okazać dla PiS niewygodna!
Obaj wypełnili przypisaną im rolę niezwykle gorliwie! Zastanawiam się czy ci dwaj to pożyteczni idioci, czy też cyniczni gracze polityczni...?
Zewsząd...niemal już wszyscy...idą na chama! Zbierają się skąd sie tylko da! Wyłażą z politycznej piwnicy, ze swoich willi, wysiadają z wypasionych samochodów i maszerują do Wydziału Masowej Propagandy przeciw reżimowi Kaczyńskiego. I ględzą, ględzą, ględzą...A ich słowa spija z ust Elita Bezmyślnych Połykaczy Pisma i Obrazków GazWyb I tefałenów!
Przypomina mi się stary rosyjski film, w którym była mocna scena picia wódki stakanami! A pili ją Ruscy wykrzykując toast: I do przodu z pieśnią na ustach!
Ladies and gentleman: Do przodu! Z pieśnią na ustach!


Komentarze
Pokaż komentarze (23)