Andrzej Leja Andrzej Leja
529
BLOG

Bronię Gazety Polskiej!

Andrzej Leja Andrzej Leja Polityka Obserwuj notkę 2

         Oczywiście Gazeta Polska przede wszystkim broni się sama! Uczciwym i zaangażowanym dziennikarstwem. Odwagą podejmowanych tematów. Troską o prawdę.  Stawaniem w obronie najważniejszych wartości.  I wreszcie wyrazistością i ostrością pióra  jej dziennikarzy!  Nie podejmowałbym więc tematu obrony Gazety Polskiej, gdyby nie frontalny i nazbyt brutalny ostatnio atak ze wszystkich niemal stron. Ostro do tej swoistej krucjaty PRZECIW włączyło się liczne grono blogerów. Jeden z nich zastosował chwyt niegodny człowieka myślącego! Nazwał Gazetę Polską hieną!  Pal sześć z nim i jego brakiem kultury i wiedzy na temat wolnej prasy we współczesnej Polsce. Smutne było to, że administracja salonu uznała, że tekst o gazetowej hienie warto wypromować,  przyznając mu miejsce w trójce najlepszych postów na stronie głównej. Mimo, iż często nie zgadzam się z polityką adminów salonu24, to uznaję ich prawo do podejmowania decyzji. Tym razem jednak przegięcie miało posmak nie tylko braku wyczucia, ale wyglądało na przyłączenie się do ataku na Gazetę Polską. Spieszę wyjaśnić dlaczego tak uważam. Mam wciąż jeszcze w pamięci szybkie zlikwidowanie mojego postu (dawno temu i jedyny raz - jak dotąd!), w którym pod adresem niegodnego polityka przypomniałem słynny traktat o gnidach Piotra Wierzbickiego. Okazuje się, że pisanie o hienie w kontekście gazety walczącej o prawdę jest do przyjęcia i promuje tekst na czołówkę salonu24, zaś przypominanie o głośnym tekście w kontekście człowieka hańbiącego poselski mandat jest poważnym wykroczeniem.   Takie czasy...

     Gazety Polskiej warto i trzeba bronić, bo to jedna z nielicznych gazet, gdzie obowiązują najważniejsze standardy dziennikarskiej sztuki: uczciwość, odwaga oraz gotowość zapłacenia każdej ceny za dążenie do Prawdy.  I Gazeta Polska tę cenę płaci, Tak jak płacą również jej dziennikarze,  którzy tracą swoje audycje w publicznych mediach, są szykanowani przez prokuraturę, ścigani po sądach przez Michnika i jemu podobnych za rzekomą obrazę majestatu! I do tego tak łatwo obrażani, również  przez kolegów dziennikarzy, którzy ostentacyjnie lekceważą tych z GazPol jako oszołomów, prawicowców i pisiorów przebrzydłych w jednym! Może to sumienie tak gryzie, że nie pozwala znieść nawet myśli, że są jednak dziennikarze nie tylko z nazwy, ale tacy, którzy dziennikarską misję wypełniają bez względu na okoliczności i bez oglądania się na władzę, po prostu dziennikarze wolni!

     I za to należy im się szacunek, a nie szykany i obraźliwe słowa. Można oczywiście przewidywać, że atak na Gazetę Polską będzie narastał i przybierze jeszcze drastyczniejsze formy! Bo przecież jeszcze nie wszystkie media zostały spacyfikowane. Nie wszystkie liżą stopy nowego-starego pana!  A to się władcom nie podoba. Nie może być tak, że nie wszyscy się zachwycają. Jak nie zachwyca, gdy ma zachwycać. Jak nie realizuje programu i reform, kiedy realizuje! Jak nie wyjaśnia tragedii smoleńskiej, gdy wyjaśnia. Jak nie jedyny, gdy jedyny, niepowtarzalny, po prostu Słońce Polski.  A dziennikarze GazPol-u to wrogowie i z całą pewnością źli dziennikarze. No hieny po prostu!

Andrzej Leja | Utwórz swoją wizytówkę http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ http://p.web-album.org/95/4a/954afc94336712e0ae2645058a35612aa,4,0.jpg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka