Andrzej Leja Andrzej Leja
749
BLOG

Czy to się śniło filozofom? !!!

Andrzej Leja Andrzej Leja Polityka Obserwuj notkę 30

     Od dawna już w Polsce można powiedzieć i zrobić każde niemal głupstwo i uchodzić za mędrca, filozofa i sprawiedliwego w jednym! Nic więc dziwnego, że dziś usłyszeliśmy potężną kanonadę głupstw i nic się nie stało. A ludzi mówiacych idiotyzmy z powagą i marsową miną filozofa przybywa w zastraszającym tempie! Logika, prawda i realizm nie ma już  żadnego, najmniejszego nawet  znaczenia! Ba! Niemal nikomu już na tym nie zależy!

       Nie tak dawno człowiek z tytułem (tak mu mówią) profesora z powagą opowiada, że Polskę powinno się podzielić instytucjonalnie. Na tych mądrych takich jak on i na tych - znacznie gorszych, co widać było po pogardliwej profesorskiej minie - chorych z nienawiści. Z wyjaśnień tego mędrca wynikało, że chodzi o wszystkich zwolenników PiS.  Profesor nie rozwinął swojej myśli, czy trzeba dla tych drugich budować karne obozy pracy, czy może wywozić ich na Sybir, albo na inny daleki Wschód, ale determinacja Radosława Markowskiego (bo to ten właśnie mędrzec był rzeczonym profesorem!) była tak silna, że zrobiło mi się nieswojo i zacząłem w swoim leśnym domu magazynować żywność na okoliczność próby wywózki czy też innej przyjętej przez niebydło formuły podziału obywateli Polski na kategorię A i B! Gwoździem pokazującym triumf myśli mędrca Markowskiego było jego stwierdzenie, że tożsamość narodu oparta na patriotyźmie i miłości do ojczyzny jest stanem i uczuciem bardzo niskim. Widać było, że Markowski bardzo cierpi wymawiając słowo naród i patriotyzm!

      Minęło zaledwie kilka dni (enuncjacje Markowskiego odbyły się w terminie zgodnym z taktem i wyczuciem profesorskiej wrażliwości i oczywiście jego zdaniem w najstosowniejszym momencie dla takich dywagacji, bo w dzień pogrzebu Marka Rosiaka!)...   a okazuje się, że można mówić jeszcze głupiej, jeszcze bardziej nienawistnie kłamać i przeinaczać fakty!  I nie dotyczy to już indywidualnych osób, ale że goraczka i epidemia głupoty, kłamstwa, i Himalaje hipokryzji zaczynają  dotyczyć wszystkich, którzy pojawiają się na antenie polskiej telewizji!

       Tak było właśnie dziś!    W momencie, gdy rzucono się do tłumaczenia ludziom przyczyn wyrzucenia z partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak...   Oto  pierwszy z mędrców rzekł: To, co się stało,  nie śniło się filozofom!To początek upadku Prawa i Sprawiedliwości!  Tak to mądrze się był wyraził były redaktor naczelny Trybuny! (młodszym czytalnikom wyjaśnię, że Trybuna to spadkobierczyni najbardziej ohydnej w historii polskiej prasy gazety o nazwie Trybuna Ludu!). Po czym zbyt szczerze wypalił: Pani Joanna grała  Kaczyńskiemu na nosie.  Mimo tej zaskakujaco prawdziwej refleksji  dla Janusza Rolickiego decyzja Kaczyńskiego to coś, co się filozofom nie śniło! 

       Czy można jeszcze głupiej?   Okazało się, że można i że to bardzo łatwe! Oto ...uwaga!  - ekspert wizerunku politycznego Tomasz Łysakowski po niemal godzinnych bredniach rzekł: To, co zrobił Kaczyński  żywcem przypomina stalinowskie czystki, czasy, gdy ginęli ludzie,....   Nie mam zielonego pojęcia, kto zaprasza takich głupców do studia telewizyjnego. Nie wiem też jakim cudem tacy ludzie stają się ekpertami (czegokolwiek!).

Później jeszcze wypowiedzi Tomczykiewicza, Kidawy-Błońskiej...innych...Wszystkie współczują Joannie! Bardzo współczują. Wszyscy podziwiają Joannę. Jaki to wspaniały polityk PiS-u! The best of the best! I jeszcze jaka wspaniała ta Ela i ten Poncyliusz!   Nieważne, że nielojalni i że grają prezesowi na nosie! Przecież teraz są po prostu wspaniali. Przedtem nie byli tak wspaniali, ale teraz...no po prostu miód-cud! I tak to ćwierćinteligentom wtłaczają dziennikarskie służby, co trzeba do głowy! Dołączyła ochoczo Danuta Cholecka, która wyrzucona z Jedynki bardzo się dziś (trzeba to przyznać) starała...Bardzo! Podpowiadała gościom. Pytała wciąż zatroskana o Elżbietę  Jakubiak....A w tle rzetelnie dobrane dziennikarskie materiały: Uśmiechnięta Joanna Kluzik-Rostkowska i Ela Jakubiak grajaca na tamburynie...pod rękę z szefem...wokół szefa...Patrzące z ufnością na szefa...

       Znam Joannę Kluzik-Rostkowską. Pamiętam naszą krótką rozmowę w Ozorkowie, dokad przyjechała właśnie z Jarosławem Kaczyńskim. Wymieniliśmy wówczas min. uwagi na temat lojalności w partii....Dziwne jak to wszystko szybko się zmieniło!

       Kurcze...a może ten Markowski ma rację. Może tego nie da się posklejać? Może już nigdy nie będę miał nic wspólnego z Markowskim,  Niesiołowskim, Palikotem , czy też  Łysakowskim!

Andrzej Leja | Utwórz swoją wizytówkę http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ http://p.web-album.org/95/4a/954afc94336712e0ae2645058a35612aa,4,0.jpg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka