Oto nasz wspaniały sejm, cieszący się niezwykłym wręcz brakiem zaufania Polaków, przyjął ustawę, która ma zwiększyć udział kobiet w polityce. Posłowie zdecydowali, że na liście wyborczej musi się znaleźć nie mniej niż 35% kobiet i nie mniej niż 35% mężczyzn, żeby została zarejestrowana. Takie to tęgie głowy w tym sejmie! Nie wszyscy jdnak w PO głosowali nad tą wiekopomną ustawą! Znaleźli się buntownicy! Pal zresztą sześć! Idzie o co innego!
Bo oto stała się rzecz straszna! Jak podaje Radio TOK FM oraz Wirtualna Polska: Dziesięciu posłów Platformy poniesie finansową karę za głosowanie przeciwko projektowi wprowadzającemu parytety na listach wyborczych.Każdy z nich ze swojego uposażenia będzie musiał oddać po tysiąc złotych. Ach mój Boże! Aż zakrzyknąłem z żalu nad platformerskim biedactwem.
Głos zabrało sumienie PO, czyli poseł Jarosław Gowin, przeciwnik parytetu, który wzdął policzki jak banię, zasunął w pół powieki, nadąsał się jak mędrzec i zagrzmiał: Honor i sumienie jest ważniejsze niż tysiąc złotych...
Sumienie Gowina wystrzeliło myślą tak wielką, nieskazitelną i czystą, że zadrżały wszystkie twarde poselskie serca i pozazdrościły Gowinowej skromności, czystości i honorności! Człowiek woli zapłacić aż 1000 polskich złociszów niż stracić swój honor!
Zapomniał był poseł Gowin, że trudno jest stracić coś, czego się nie ma! Co w przypadku posła Gowina oczywiście nie wchodzi w rachubę, bo poseł Gowin honorny chłop jest jak najbardziej i krzyczał przecież : Precz z Palikotem, gdy ten łamał wszelkie zasady. Poza tym poseł Gowin teraz nie stchórzył i śmiało postawił tezę, że honor ważniejszy niż jakieś głupie tysiąc złotych!
To zaiste wielki mędrzec i etyk jakich mało! Chylę przed posłem Gowinem, co tylko zechce. Czekamy na kolejne wspaniałe bon moty w jego wykonaniu!


Komentarze
Pokaż komentarze (39)