"Gdyby mnie zabrakło, nie zagrzejecie miejsca w PiS"
Muzealnik Ołdakowski w rozmowie z The Times Polska (naprawdę świetny wybór gazety do rozmowy Panie Ołdakowski! - obiektywna, rzetelna i ...w ogóle!) tako rzekł: Gdyby Lech żył (...) nie pozwoliłby Jarosławowi Kaczyńskiemu nikomu z nas zrobić krzywdy. Wyrzucać, zawieszać lub w inny sposób niesprawiedliwie dyscyplinować.Lech mówił czasem w żartach: gdyby mnie zabrakło, to nie zagrzejecie miejsca w PiS. On wiedział, że nas w PiS nie lubią, właśnie dlatego, że my byliśmy tacy niepolityczni i spoza PiS!
Ach, jakie to szczere wyznanie panie pośle Ołdakowski! Proszę sobie przypomnieć jeszcze, jak to śp. prezydent Lech Kaczyński mówił z pewnością do was, że tak naprawdę to On nie lubi Jarosława, brata bliźniaka, ale wicie rozumicie, w końcu to brat. Do tego z jednego jaja poczęty, więc trzeba go znosić! I ja Lech po prostu muszę...
Śmiało pośle Ołdakowski. Tyle jeszcze sobie można poprzypominać z rozmów z Lechem Kaczyńskim i polecieć do gazet. Gazeta Wyborcza z pewnością czeka! Wprost też. Lis chętnie pana przyjmie i porozmawia o tym, jak to Lech Kaczyński narzekał na brata i jego paskudne metody!
Ja też spotkałem kilkakrotnie śp. Lecha Kaczyńskiego i przypominam sobie, jak mówił, że trzeba uważać na posła Ołdakowskiego, bo czasem po prostu plecie on androny!


Komentarze
Pokaż komentarze (56)