0 obserwujących
64 notki
47k odsłon
8284 odsłony

Dziadowska policja to dziadowskie państwo

Wykop Skomentuj29

  Dzisiaj doznałem bolesnego zderzenia z rzeczywistością, a konkretniej - konieczności wizyty na policji. Nigdy, jak do tej pory nie miałem przyjemności z tą instytucją, nie licząc kilku spotkań z „misiakami” na drogach. Tym razem, z uwagi na zniszczenie mojego samochodu udałem się na komisariat policji w Gdańsku-Zaborni. Placówka jedna z nowszych w moim mieście, więc sądziłem, że wyposażenie i standardy w niej panujące są już XXI-wieczne. Zdziwiłem się jednak okrutnie.

  Najpierw z nudów, oczekując na audiencję u któregoś z policjantów, z zaciekawieniem przeczytałem informację tej mniej więcej treści: „jeśli jesteś ofiarą przestępstwa lub wykroczenia i czekasz na przyjęcie wezwania więcej niż 10 minut, dzwoń do komendanta (tu numer telefonu) lub do Wydziału Wewnętrznego”… Po pół godzinie oczekiwania pokazałem ten afisz dyżurnemu i zapytałem nieco złośliwie, czy dzwonić? „To sobie dzwoń” odpowiedział mi pan władza zaciągając się e-papierosem… Nieco niegrzecznie, ale niech mu tam… Cóż, nikomu nie zakablowałem, ale poczekałem sobie ponad 1,5 godziny.  Teoretycznie policja powinna przez ten czas obsłużyć 15 takich, jak ja. Jeden z sympatycznych funkcjonariuszy poinformował mnie, że to dlatego, że brakuje etatów, a do tego kilku jego kolegów wyjechało na urlop. To potrafię zrozumieć, ale po co ten afisz? Okazuje się, że policja wdraża ISO. Po cholerę? Co nam daje ISO w tej instytucji? Nic. Jak było dziadostwo, tak jest i pewnie będzie, a certyfikat jakości kosztuje kupę forsy. Do tego obowiązkowe, płatne audity itp.

  Wszedłem na przesłuchanie w przeświadczeniu, że policja ma kupę kasy do wydania, skoro wywala szmal na niepotrzebne ISO. Ale zaraz mnie wyprostowano. Sympatyczny policjant zaraz mi wyjaśnił: „laptop, radio, długopisy i papier do drukarki – wszystko jest prywatne… Razem z kolegami zrobiliśmy zrzutkę na drukarkę… Tam stoi komputer służbowy” … - wskazał na szafę, gdzie kurzył się przedpotopowy pecet z wielkim monitorem – egzemplarz godny ekspozycji w muzeum techniki. Okazało się, że w policji nie ma kasy dosłownie na nic… Powiem szczerze, że zasmuciła mnie ta rozmowa. Podobnie, jak większość społeczeństwa, chcę czuć się w tym kraju bezpiecznie. Trudno jednak o takie samopoczucie, kiedy wiem, że policjanci nie mają na toner i papier do drukarki, o paliwie do radiowozów nie wspominając…

  Szkoda mi tylko policjantów, których poznałem. Młodzi, sympatyczni, jeszcze wierzący w swoją misję. Zapewne przychodzili do pracy z romantyczną wizją tego zawodu i spotkało ich bolesne zderzenie z rzeczywistością. Mojej rozmowie z funkcjonariuszami przysłuchiwała się młoda studentka, odbywająca tam praktyki . Chciała być policjantką, ale po miesiącu pracy w takich warunkach zmieniła swoje plany. To smutna puenta tej opowieści. Życzę naszej policji i obywatelom, aby wreszcie ktoś zrobił z tym porządek. Dziadowska policja to dziadowskie państwo…

 

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale