Zaczęło się szukanie haków na Katarynę?
„Portal funduje nagrodę pieniężną w wysokości 5 tysięcy złotych dla pierwszego anonimowego, czy też imiennego świadka, który dostarczy dowodów na to, że Kataryna czerpała korzyści finansowe z kontraktów podpisanych z mediami lub politykam”
Najpierw niby niewinnie, żartobliwie nic nie znacząco. Ot pojawił się wpis na jednej z platform blogerskich- fakt wpis ubecki-ale tylko wpis i gdyby tylko tam sobie „wisiał” mój komentarz o hakach byłby nieuprawniony.
Niestety, Dziennik wykorzystał ten wpis do swojej walki z Kataryną i blogosferą a to już proszę państwa rodzi pytanie, czy kontrowersje.net wymyślili sobie to sami czy może byli inspirowani przez dziennikarzy. Być może anonimowy informator podpowiedział dziennikarzom, że istnieje Matka Kurka, któremu salon pokazał drzwi i którego mozna wykorzystać do własnych gierek.
Istnieje również wersja, że anonimowy informator pochodzi z kwadratu warszawskich ulic: Rakowieckiej,Batorego, Wisniowej i Waryńskiego. Szerzej o tym można przeczytać tutaj
Niemniej szukanie haków to znana dziedzina naszego życia społeczno-politycznego. Tak dużo mówi sie o obrzydliwościach w tego typu działaniach..... a potem samemu się je stosuje! Ot, takie standardy
Szkoda tylko, że w to wszystko wmieszał się Azrael. Być może nieświadomie a być może, chęć zdobycia popularności przeważyła. Ja tego nie wiem, wiem natomiast, że Azrael, mimo że nie zgadzałem się z nim praktycznie we wszystkim to jego artykuły wzbudzały we mnie emocje. Co prawda negatywne, ale emocje. A to muszę przyznać duża sztuka.


Komentarze
Pokaż komentarze