Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki
191
BLOG

Fachowcy według Platformy!

Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Gospodarka Obserwuj notkę 0

 

Przedruk z Prawda i Społeczeństwo – Kraśnik

 

Prezes odkrywa karty – jakoś tam będzie – 219/09

 

Gazeta powiatowa GŁOS w wydaniu z dnia 15 lipca zamieściła wywiad z Grzegorzem Jasińskim, prezesem Zarządu Fabryki Łożysk Tocznych Kraśnik S.A. Lektura wywiadu raczej nie napawa optymizmem. Kolejny prezes FŁT z POlitycznego klucza, osoba od wielu lat kojarzona z Piotrem Czubińskim, co mogło mieć wpływ na wybór tej kandydatury w konkursie na prezesa spółki Skarbu Państwa, niewiele ma – jak na razie – do przekazania, a jego głównym atutem jest optymizm. Czy to wystarczy?

Już pierwsze pytanie i odpowiedź pokazują, że wywiad jest towarzyską pogawędką, mającą uspokoić nastroje w firmie. Rozmowę z prezesem przeprowadzał pracownik biura posła Wojciecha Wilka. Stąd nie dziwi łagodny ton i brak dociekliwości. A tej kraśniczanie mają prawo oczekiwać od najstarszej gazety w Kraśniku, bowiem efekty pracy Grzegorza Jasińskiego będą miały wpływ na życie tysięcy kraśnickich rodzin.

Prezes wyjawiając powody startu w konkursie stwierdził, że zwiedzał przed paroma laty zakłady większości producentów branży łożyskowej i coś tam, coś tam widział, a teraz będzie próbował podpatrzone rozwiązania wdrożyć w FŁT. Przyjmując taką logikę możemy uznać, że zwiedzenie dużej liczby galerii malarstwa jest dostatecznym powodem, by podjąć wyzwanie namalowania arcydzieła. Przypomnijmy, że Grzegorz Jasiński jest z wykształcenia magistrem ogrodnictwa, dlatego użyte w wypowiedzi słowo „zwiedzałem” wydaje się bardzo na miejscu.

Siłą prezesa ma być jego doświadczenie: „Liczę na to, że w walce z kryzysem pomoże mi doświadczenie, które zdobyłem w Tsubaki Hoover Polska”. Panie prezesie, dlaczego tak doświadczonego pracownika pozbyli się właściciele THP? Prezes przez wiele miesięcy pozostawał bez pracy.

Ciekawe jest także pytanie dotyczące pomysłów na uzdrowienie FŁT. Udzielona odpowiedź kompromituje podmioty, które dokonały wyboru i zatwierdziły Jasińskiego na funkcję prezesa. Na pytanie: „Przyszedł Pan do fabryki z jakimś gotowym lekarstwem na kryzys?”, prezes odpowiada: „Trudno mówić o jakimś gotowym lekarstwie, skoro do tej pory obserwowało się przedsiębiorstwo z zewnątrz. Mam oczywiście pewne pomysły, ale muszę teraz zbadać czy w tej sytuacji będzie szansa na realizację. (…) skupiam się przede wszystkim na jak najbardziej wnikliwym zapoznaniu się z sytuacją zakładu.”

To są kpiny. Kandydaci na prezesa powinni zaprezentować swoje pomysły w trakcie konkursu. Członkowie Rady Nadzorczej FŁT, znający już dokładnie sytuację w firmie, powinni je ocenić i dokonać wyboru takiej osoby, która ma realne rozwiązania, mogące wyprowadzić zakład z trudnej sytuacji. Czas biegnie nieubłaganie, firma generuje ogromne straty a prezes, okazuje się, dopiero zapoznaje się z sytuacją, by dowiedzieć się czy jego pomysły są możliwe do realizacji. A jeśli nie? Czy prezes ma wariant B?

W kolejnym pytaniu dziennikarz pyta: „Jakie działania można podjąć już teraz, by poprawić kondycję przedsiębiorstwa?” Grzegorz Jasiński rozbrajająco szczerze: „Od zaraz niestety nie da się zrobić wiele”.

FŁT Kraśnik S.A. jest w tragicznej sytuacji. Prezes mówi natomiast, że niestety…

Niestety… zaniecham ocenienia kolejnych pytań i odpowiedzi. Po pierwszych trzech można już sobie wyrobić zdanie na temat nowego prezesa.

Daleki jestem od wyznawania filozofii „Im gorzej, tym lepiej”, prezentowanej przez członków pewnej partii politycznej, która będąc w opozycji sumowała wypadki śmiertelne na polskich drogach. Życzę Panu Grzegorzowi Jasińskiemu, żeby szybko zapoznał się z sytuacją w FŁT i kontynuował pracę z sukcesem.

Prawda i Społeczeństwo – Kraśnik

 

Zadeklarowany przeciwnik: Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej. "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski," "Art. 25 2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym" Domaganie się, by nasze państwo było państwem wyznaniowym lub świeckim jest złamaniem Konstytucji RP Chodzi o to, że ten krzyż ma upamiętniać kogoś, o kim wielu chciałoby zapomnieć i spowodować, by inni zapomnieli. Ci, którzy chcieliby tego zapomnienia mają w ręku wspaniałe narzędzie, jakim są media, i potrafią się tym narzędziem posługiwać. Potrafią to, czego nie potrafili komuniści z PRL i posługują się tym w sposób bezbłędny. Adam Pietrasiewicz http://pietrasiewicz.salon24.pl/217276,katofaszysci-i-moherowe-oszolomy . Przez pięć lat mówiono Polakom, że był małostkowy, zakompleksiony, niedostosowany do współczesnych czasów i zapatrzony w przeszłość (…) Gdzie są teraz ci, którzy zwracali nadane przez Prezydenta ordery, gdzie są ci, którzy robili z niego alkoholika, gdzie są ci, którzy z pianą na ustach ubliżali, gdzie ci, którzy szydzili z jego wzrostu? Odezwijcie się wy wszyscy, którzy wstydziliście się za Prezydenta. Gdzie jesteście, wy światli, którzy ubolewaliście, że Głowa Naszego Państwa źle nas reprezentuje w świecie?. Teraz milczycie? Nie macie odwagi przemówić? Co powiecie swoim dzieciom, kiedy za kilka lat zapytają was o wydarzenia z 10 kwietnia 2010? Że odszedł małostkowy prezydent?, Karzeł moralny? Łukasz Bardziński Ale ulice, które cieszą Rokitę, który sam oddaje hołd Kaczyńskiemu, sam przyznaje, że przeciwko niemu rozpętano szaleńczą, niegodną kampanię nienawiści (na nazwiska przyjdzie czas), kwestionowania kompetencji, marginalizowania i zwykłych oszczerstw, te ulice mówią same za siebie (…) Ci ludzie, którzy wyszli na ulicę nie chcą panów z atrapami członków, czy świńskim ryjem. Ci ludzie pragną polityków z krwi i kości, a nie z reklamy proszków do prania. (…) stary przekaz antykaczyzmu stracił całą rację bytu. Stary przekaz oczerniania i oszczerstw pękł jak mydlana bańka. cameel kto dzis pamieta jak bufetowa dbala o "biale miasteczko"? nikt namioty, toalety, cieple jedzenie, napoje..wszystko z kasy miasta, jak patrze na tych ludzi serce sie kroi, wode na herbate przywoza spoza Warszawy, toalet nie ma, wzystko zamkniete...tylko wszedzie metalowe ploty, byle wyszstkim obrzydzic i uprzykcyc maskymalnie stanie w kolejce.. widzicie te roznice czy nie? wawa ”Jeśli pokonasz innych jesteś potężny, zaś gdy pokonasz siebie stajesz się niezwyciężony" względy procesowe wszystkie sytuacje, osoby i postacie w tym blogu są fikcyjne a ich podobieństwo do sytuacji, osób i postaci w rzeczywistości całkowicie przypadkowa.. "redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych ogłoszeń"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka