Prezenty na Wielkanoc. Na ten pomysł Polacy wydadzą ogromne kwoty

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Wielkanoc przestaje być tylko świętem czekoladowych zajączków, choć nie kojarzy się z obdarowywaniem prezentami. Coraz więcej Polaków sięga po droższe upominki – co czwarty rozważa zakup biżuterii. Branża liczy na setki milionów złotych, a zmieniające się zwyczaje mogą zaskoczyć nawet ekspertów.

- Wyniki są dla mnie zaskoczeniem z uwagi na rosnącą popularność biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek, zabawek czy gier. Dorosłe osoby kupują często kosmetyki i dekoracje. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają, co w przyszłości wymaga pogłębionych analiz - mówi Piotr Biela z Briju, współautor raportu. 

Wielkanocne prezenty się zmieniają. Biżuteria zyskuje na popularności

Respondenci zostali również zapytani o to, ile pieniędzy w takim razie planują wydać na ww. zakup. I tak 35,7 proc. ankietowanych bierze pod uwagę przedział 201-500 zł. Dalej w zestawieniu są takie zakresy, jak 501-1000 zł – 20,2 proc., a także 101-200 zł – 19,8 proc.

- Z pewnością przedział 201-500 zł to najpopularniejsza wartość biżuterii kupowanej w salonach. Znajdziemy w nim zarówno produkty stalowe, srebrne, złote oraz pozłacane, jak i wysadzane cyrkoniami oraz niektórymi naturalnymi kamieniami. Wyższy segment, czyli 501-1000 zł, oferuje już większy wybór w złocie, a czasem nawet diamenty - komentuje Piotr Biela.

Na kolejnych pozycjach widać takie zakresy, jak 1001-2000 zł – 9,5 proc., do 100 zł – 6 proc., a także powyżej 2000 zł – również 6 proc. Z kolei brak pomysłu na kwotę wykazuje 2,8 proc. ankietowanych.   


Branża jubilerska liczy na boom zakupowy

- Przede wszystkim ogólnie trzeba obalić mit, że biżuteria musi być droga. W tej kategorii można znaleźć elegancki prezent za nawet kilkadziesiąt złotych. Nie jest również tak, jak np. z elektroniką, że tańsze produkty są niskiej jakości - podkreśla ekspert.

W opinii analityków skala deklarowanych sum pieniędzy jest wypadkową zamożności respondentów. Osoby, które mogą sobie pozwolić na większy wydatek, deklarują wyższe kwoty, a konsumenci o skromniejszych dochodach – raczej niższe, choć nie zawsze tak jest. Czasem to kwestia pewnych standardów dotyczących wręczania prezentów.

- Biorąc pod uwagę wyniki badania, można bezpiecznie szacować, że polscy konsumenci przeznaczą na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie nawet 400 mln zł. Za taką kalkulacją stoją powyższe deklaracje. Wynika z nich, że średnia wartość wydatku może wynieść nieco ponad 600 zł - wyjaśnia Piotr Biela.

Autorzy raportu dodają również, że ww. estymacja oparta jest na deklarowanych w badaniu planowanych wydatkach konsumentów oraz danych z programów lojalnościowych sieci biżuteryjnych, które wskazują, że około 67 proc. zakupów realizowanych jest przez kobiety, a 33 proc. przez mężczyzn. Przyjęte założenia uwzględniają również konserwatywny współczynnik konwersji na poziomie ok. 65 proc., co oznacza, że część osób deklarujących zainteresowanie zakupem nie finalizuje transakcji.

- W oparciu o te dane oraz zawężenie analizy do wybranych segmentów konsumentów, można szacować potencjał sprzedaży biżuterii w okresie wielkanocnym na poziomie ok. 400 mln złotych. Należy jednak podkreślić, że jest to wartość wynikająca z ostrożnych założeń i nie obejmuje całego rynku. W szerszym ujęciu, uwzględniając m.in. wszystkich kupujących oraz różne kanały sprzedaży, potencjał ten może być istotnie wyższy, nawet o 10-15 proc. - podsumowuje Piotr Biela.  


Fot.Jubiler/Pexels/zdj. ilustracyjne

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka