Jak to dobrze, że decyzję o pochówku na Wawelu podejmuje biskup i rodzina zmarłego.
Tak było, jest i mam nadzieję będzie.
To nie społeczeństwo w swojej różnorodności politycznej ma o tym decydować! Jeżeli tak miałoby być, to nikt, powtarzam nikt na Wawelu niebyły pochowany!
Protesty przeciwko takiej decyzji nie są nowością. Kiedy na Wawelu chowano J. Piłsudskiego również protestowały niektóre kręgi polityczne.
Wówczas- Marszałek nie był dla nich mężem stanu. A czy dziś dla niektórych kręgów Marszałek mężem stanu jest??
Sprzeciw wobec pochowania Pana Prezydenta w tak ważnym dla Polski miejscu, jakim jest Wawel wygłaszają kręgi plityczno-społeczne związane z Gazetą Wyborczą przez innych nazwaną Salonem. Czy można było spodziewać się innej reakcji? Moim zdaniem nie.
Pisałem już o tym, że hasła, o pojednaniu rzucane przez tych, którzy wcześniej rechotali z Pana Prezydenta są sztuczne i na pokaz. Pisałem, że łzy, które wylewają są marketingiem politycznym. Niczym więcej.
Czy długo musiałem czekać by moje słowa potwierdziły się?Czy to co dzieje się obecnie, teraz, dziś jest wyrazem smutku, żałoby, pojednania?
Salon przerażony tłumem społecznym, który żegna śp. Lecha Kaczyńskiego zaczyna kontratakować. Czas żałoby dla nich już się skończył..A może wogóle go nie było?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)