Polska architektura jest brzydka jeżeli ktoś tego nie widzi, uzasadnię to prosto. Żyjąc w Polsce kilkadziesiąt lat nie spotkałem budynku, wzniesionego za mojego życia, o którym bym pomyślał- to dom w którym chciałbym mieszkać. W innych krajach, europejskich widywałem takie domy, tak jak widziałem takie domy w Polsce ale wzniesione przed 1939 r., więc ich istnienie jest możliwe.
Polska urbanistyka nie istnieje, żyjemy w kraju w którym budowle powstają bez żadnego związku z otoczeniem społecznym, komunikacyjnym, ekonomicznym czy ekologicznym o estetycznym nie wspominając. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, proponuję by wyjrzał z okna samolotu. Przekroczenie granic naszej Ojczyzny jest natychmiast widoczne. W krajach zachodniej Europy miejscowości mają postać zwartych figur geometrycznych , łączących się drogami z innymi osadami. Polskę wyróżnia „amebowatość” osadnictwa, każda miejscowość „wypuszcza” czułki zabudowy wzdłuż tras dojazdowych, łączące się z podobnymi wypustkami innych osad. Dzięki temu wiemy, że jesteśmy nad Polską, krajem gdzie większość dróg przebiega przez tereny zabudowane.
Czy można to zmienić, nijakie lub wstrętne budowle zastąpić piękniejszymi, przeorganizować zabudowę miast ? Teoretycznie tak ale jak to się zwykło mawiać: „ istnieje taka możliwość lecz prawdopodobieństwo jej realizacji jest bliskie zeru”
Cóż więc czynić? Przykryć, nowymi budowlami, które swoją agresywną obecnością ukryły by, istniejącą brzydotę i bezład, tworzącą nowy porządek przestrzenny rekompensujący, w znacznym stopniu, istniejące niedostatki choćby tylko estetycznie.
Taką propozycją jest „Pomnik Pamięci Narodowej”, nie będę upierał się akurat przy tej nazwie.
Pomnik powinien przedstawiać np św Jan Pawła II i błogosławionego Jerzego Popiełuszkę modlących się o zbawienie dusz żołnierzy wyklętych, ofiar zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej. Takie ujęcie tematu, być może trudne dla artysty podejmujących się jego realizacji, zamyka w jednej wizji wszystkich z którymi identyfikują się dzisiejsi Polacy. Trudno sobie wyobrazić by w Polsce znaleźli się ludzie przeciwni uczczeniu postaci i idei prezentowanych przez taki pomnik. Jednocześnie bezprzedmiotowe stało by się wznoszenie następnych pomników, czczących tylko jeden z podmiotów, którym poświęcony bądzie Pomnik Pamięci Narodowej. Mały ale znaczący krok na rzecz organizacji przestrzeni.
Pomniki, z mocy stosownej ustawy, powinny wypełnić całą Polskę, identyczne, różniące tylko wielkością. Największy, o kubaturze, przyjmijmy (realnie, lecz im większy tym lepszy) 15 piętrowego budynku mieszkalnego, byłby wzniesiony w stolicy. W siedzibach województw zbudowano by takie same pomniki tylko mniejsze o 30%, powiaty i miasta na prawach powiatu odpowiednio mniejsze itd itp aż do siedzib gmin wiejskich. Oczywiście lokalizacja pomników, w najbardziej eksponowanych miejscach, musiałaby uwzględniać możliwość odbywania przed nimi masowych uroczystości patriotycznych i religijnych. Prawdę mówiąc wartość artystyczna pomników jest sprawą ważną lecz drugorzędną. Najważniejsza jest ich powszechność, czy raczej wszechobecność. Dlatego ważne jest zyskanie powszechnej akceptacji dla tej idei. Jest to dosyć proste. Wystarczy do komitetu konkursowego, akceptującego projekt pomnika, powołać z odpowiednią gratyfikacją, osoby mogące przeszkodzić w realizacji tego pomysłu jak np. Piotr Natanek, Tadeusz Rydzyk itp. Większość obywateli naszej Ojczyzny charakteryzuje się daleko posuniętą indyferencją społeczną stąd małe prawdopodobieństwo by skutecznie kontestowali prezentowany pomysł. Wymienione powyżej osoby należą do nielicznych, jeżeli nie jedynych, mogących zmobilizować opinię publiczną, a i to raczej „przeciw” czemuś niż „za”.
Efekt końcowy przyniesie Polsce nowy wizerunek, zabudowa każdej miejscowości zostanie zdominowana przez Pomnik. Oczywiście często będzie on dysonansem wobec istniejącego porządku architektonicznego ale właśnie w tym jego wartość. Ponieważ koncertując na sobie uwagę widza pozwoli mu odetchnąć od koszmaru skleconych na naprędce paskustw oklejonych styropianem i pokolorowanych akrylowym pucem.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)