Śledząc medialne występy ekscelencji bp Pieronka, zastanawia mnie jedna sprawa. Lewica przecież głośno krzyczy o nie mieszaniu się Kościoła do polityki. Jednak w przypadku bp Pieronka takich okrzyków nie ma. Co więcej, biskup jest uważany przez polityczno-medialny establishment III RP za wzór kapłana i obywatela, oraz autorytet. Dopóki jakiś duchowny pokroju bp Pieronka czy ks. Sowy wygłasza bezpieczne poglądy dla władzy, dopóty będzie przeoczony w potępianiu go i wyszydzaniu za wygłaszane racje. Niestety muszę z przykrością napisać, że bp Pieronek dał się wciągnąć naiwnie w rozgrywki polityczne i jest traktowany jako zasłona dymna i przykład dla „moherowych” katolików jak powinno się dziś myśleć.
195
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze