
W piwnicznej izbie siedzę sam
Nad kuflem pełnym piwa
Oczyma wodzę tu i tam
A głowa mi się kiwa.
Ja nie dbam o czerwony nos
I o to że wciąż tyję
Ja biorę kufel w ręce swe
I piję... i piję... i piję... (do dna)
A gdyby ktoś mi wybór dał
Dziewczynę - konia - trunek
I rzekł : wybieraj co chcesz sam
- ja płace za rachunek
Na próżno dziewczę wdzięczy się
A koń wyciąga szyję
Ja biorę kufel w ręce swe
I piję... i piję... i piję... (do dna)
A gdy nadejdzie sądu czas
I stanę u stóp tronu
Pokłonię się aż po sam pas
I rzeknę bez pardonu :
Rozkoszy rajskich nie chcę znać
I wiedzieć gdzie się kryją
Lecz tam mnie Panie Boże wsadź
Gdzie piją... gdzie piją... gdzie piją... (do dna)
[piosenka biesiadna...]


Komentarze
Pokaż komentarze (36)