Jeszcze na innych patrzysz ufnie,
Niedowierzając nieuchronnemu,
Złudna nadzieja już jednak tonie,
I gaśniesz dobrze wiedząc czemu…
Gdy obojętność w maskę przybrana,
Szczerzy zęby w sztucznym uśmiechu,
Zdawkowe słowa, czcze obietnice,
Co noc odbierają tlen dla oddechu…
Gdy gra pozorów w końcu przeminie,
Wszystko się z czasem zatrze i zmiesza,
Pamięć powoli wspomnieniem dobije,
A potem zostanie już tylko cisza…



Komentarze
Pokaż komentarze (3)