Właśnie usłyszałam, że od 1 marca br. 4 towarzystwa ubezpieczeniowe wprowadzają zasadę, że szkody spowodowane przez kierowców aut służbowych (należących do firm, leasingowanych), będą zaliczane na konto prowadzących pojazd, obniżając im ewentualne zniżki przy ubezpieczaniu własnych aut.
Dla mnie to świetna wiadomość. Nie od dziś wiadomo, że kierowca służbowego auta pozwala sobie na więcej, znacznie wiecej niż gdyby prowadził własne auto. Wielokrotnie widzę pojazdy z nadrukami firmowymi prowadzone nonszalancko, a często ryzykownie i niebezpiecznie. Raz nawet spisałam numer rejestracyjny i zadzwonilam do firmy uwidocznionej na pojeździe. Mam nadzieję, że kierowca zostal pouczony, a może ostrzeżony lub ukarany za chamską i niebezpieczną jazdę, jakiej bylam świadkiem, nawet finansowo.
Teraz tylko należy czekać, aż ta zasada upowszechni się na więcej towarzystw ubezpieczeniowych, co jak sądzę jest tylko kwestią czasu. Cwaniaczki w służbowych autach spokornieją, staną sie grzeczniejsi i ostrożniejsi. No chyba, żeby im nie będzie zależało na zniżkach udzielanych przy ubezpieczaniu własny, prywatnych samochódow....
Dobra decyzja, słuszny kierunek zmian w przepisach. Popieram wszystko, co idzie w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa na naszych kiepskich drogach.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)