CHIŃSKI KALEJDOSKOP
"CHINY - to moja pasja i powołanie. KRAJ, w którym jest najwięcej ludzi do polubienia"
76 obserwujących
570 notek
632k odsłony
  425   0

MÓJ JEDWABNY SZLAK

   Jedwabny Szlak o 7000 kilometrach długości jest jednym z licznych symboli chińskiej cywilizacji. Był to szlak handlowy między Chinami i państwami zachodnimi, który odegrał głęboki wpływ na historię Chin. Jedwabny Szlak zaczynał się w Chang'an (obecnie Xi'an) przebiegał poprzez Dunhuang i Kashgar, docierał do Rzymu, do południowych Indii i do północnej Rosji. Został uznany jako szlak handlowy i szlak kultury.

    Nazwa powstała od najcenniejszego przewożonego towaru jakim był jedwab. Jedynie Chińczycy długo posiadali sekret jego produkcji. Poprzez Jedwabny Szlak stworzono pierwszą międzynarodową wymianę handlową na świecie ( jedwab, herbata, porcelana).  Dzięki czemu możemy być świadkami wymiany kultury wschodniej  z zachodnią. Do Chin dotarł czosnek, marchew, wino, papirus, wełna, len, bursztyn, koral, azbest, bronz, lampy, szkło...

 

...  poza jedwabiem, herbatą, porcelaną, Chiny wysyłają do Europy skóry, żelazo, lakę, cynamon. Wraz z rozwojem środków transportu, żeglugi i innych środków lokomocji Jedwabny Szlak utracił znaczenie handlowe i gospodarcze. Ta słynna droga jest pełna śladów historycznych i zabytkowych, jest wspaniałym odbiciem dawnej cywilizacji. Podróż po Jedwabnym Szlaku na terenie Państwa Środka pozwala poznać kulturę różnych chińskich grup etnicznych, zobaczyć piękne groty i spektakularne pustynie. Wszystko to sprawiło, że moja tegoroczna podróż po prowincji Gansu stała się niezapomnianym przeżyciem.

   Mój szlak, który opiszę w kilku odsłonach stworzony został w/g osobistych planów i stał się odzwierciedleniem oczekiwanych emocji. Chiny to nie tylko zielone tarasy ryżowe, to również rozległe pustynie, gdzie rozciągają się oazy, gdzie tętni życie, gdzie śnieg pokrywa ogromne górskie łańcuchy. Właśnie te Chiny „mało zaludnione, pustynne” poznaję w tym roku.

   Wybrana trasa biegnie przez północno-zachodnią prowincję Gansu

 

                                                                image

   Początek wyprawy rozpoczynam w stolicy tej długiej i wąskiej prowincji – Lanzhou. Samo miasto leżące w południowo- wschodniej części Gansu nie wydaje się być ciekawe, jest położone w południowym dorzeczu Żółtej Rzeki. Ten betonowany kolos rozciąga się od wschodu do zachodu na długości  20 kilometrów.

                                                   image

    Lanzhou nadal zachowuje znaczące miejsce na tej mitycznej trasie, pozostaje obowiązkowym miejscem aby dotrzeć do najbardziej odległych regionów prowincji Gansu. Lanzhou jest miastem zakurzonym w ciągłej budowie.

    Obecność fabryk, rafinacja ropy naftowej, ogromne zanieczyszczenie powietrza sprawia, że nie jestem w stanie zachwycić się tym miastem. Toksyczne chmury tak bardzo irytujące oczy i podniebienie czatują nad miastem. Od 2012 roku trwa budowa 2 linii metra, które ma ruszyć w 2017 roku. Ogromne korki są plagą miasta.

   Żyje tutaj znacząca muzułmańska mniejszość Hui, bytująca w symbiozie z resztą populacji. Przechadzający się ulicami przedstawiciele obu płci łatwo są odróżniani swymi nakryciami głowy od reszty społeczeństwa. Mężczyźni noszą białe lub czarne czapeczki, a kobiety w zależności od wieku i stanu cywilnego białe, zielone lub czarne chusty. Są to zwyczaje związane z obrzędami religijnymi.

                                                           image

Hui są narodem pracowitym, który przyjął język i styl życia dominujących Han.

W mieście ruch i gwar ... świat muzułmański jest obecny na każdym kroku. Meczety, żywność, zawieszone baraniny na ulicznych straganach, suszone owoce, liście herbaty zdobią uliczki, gdzie zainteresowany przechodzień zawsze znajdzie coś dla siebie według własnych upodobań.

                                                                  image

   Zatrzymuję się dłużej w okolicach buddyjskiej Białej Pagody, zbudowanej za czasów dynastii Yuan (1206-1368). W pobliskim parku wijącym się wzdłuż Żółtej Rzeki można się schronić przed tumultem hałaśliwego miasta, posłuchać tonów tradycyjnej chińskiej muzyki i śpiewu stałych bywalców parku.

Idąc przyrzecznym bulwarem natrafiam na taoistyczną świątynię Białej Chmury. Jest ona medytacyjną oazą w sercu miasta.

                                                               image

   W Lanzhou leżącym nad Żółtą Rzeką można znaleźć imponujące urządzenia nawadniające. Najstarsze koła wodne pochodzą z dynastii Ming (1367- 1644). Znajdują się one tutaj dzięki ich konstruktorowi Xu Duan. Około 252 kół wodnych funkcjonowało wzdłuż rzeki do 1952 roku. W tym czasie miasto było znane jako "miasto dróg wodnych". Dzisiaj te drewniane konstrukcje stały się  atrakcją dla oczu przechodniów.

                                                             image

Jutro wstaje nowy dzień ...

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości