191 obserwujących
228 notek
834k odsłony
108 odsłon

Komedia konstytucyjna

Wykop Skomentuj39

Kiedy w końcu ubiegłego roku Donald Tusk wystąpił z propozycjami istotnych zmian w konstytucji (m.in. likwidacja wyboru prezydenta w głosowaniu powszechnym i znaczące ograniczenie kompetencji tego urzędu), przez krótką chwilę miałem nadzieję, że pojawił się cień szansy na zlikwidowanie jednego z przekleństw współczesnej Polski czyli dwugłowej egzekutywy. W końcu Tusk, sondażowy faworyt tegorocznych wyborów głowy państwa, dawał swoja propozycją sygnał, że gotów jest do samoograniczenia. Jednak bardzo szybko się z tych radykalnych propozycji wycofał, rzekomo pod wpływem rozmów z prawnikami-konstytucjonalistami. Nie musiał się aż tak spieszyć, bo jego główny adwersarz, który najwyraźniej wciąż wierzy w reelekcję brata, wystąpił oczywiście z propozycjami zmierzającymi w przeciwnym kierunku, czyli wzmacniającymi konstytucyjną pozycję prezydenta.

Rezultat działań obu panów jest łatwy do przewidzenia. Zamiast poważnej debaty nad reformą ustroju, który najzwyczajniej źle funkcjonuje (i to niestety nie tylko w powodu groteskowych sporów o krzesło w Brukseli, co jeszcze byłoby do zniesienia), będziemy mieli klasyczną nawalankę słowną w Sejmie, z której oczywiście nic nie wyniknie. Może poza jednym: zwiększy się po raz kolejny odsetek Polaków przekonanych, że obecni liderzy całej naszej klasy politycznej nadają się jedynie do wymiany. I to będzie prawdopodobnie jedyny optymistyczny wniosek z parodii debaty konstytucyjnej, której kolejny odcinek jest nam serwowany.
Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale