190 obserwujących
230 notek
844k odsłony
  2662   0

Pyrrusowe zwycięstwo Donalda Tuska

Przegrać dwa do ośmiu i nie czuć się pokonanym? Tak, tak. W polityce – w przeciwieństwie do futbolu czy innych dyscyplin sportowych – jest to możliwe. Bowiem w polityce nie ma nigdy totalnych zwycięstw. Są tylko totalne klęski.

Jarosław Gowin zgodnie z oczekiwaniami przegrał wybory na lidera PO, ale wynik jaki uzyskał został powszechnie uznany za zaskakująco dobry. Można oczywiście przypuszczać, że jest on miarą nie tylko osobistej popularności Gowina, ale i zmęczenia osobą Tuska, które niepostrzeżenie wkradło się w szeregi jego własnej partii.

Nie ulega wątpliwości, że czas będzie działał teraz na niekorzyść Tuska, zwłaszcza jeśli PO przegra „walkę o Stalingrad”, czyli październikowe referendum w Warszawie. Pytanie zatem brzmi, czy czas będzie teraz działał na korzyść Jarosława Gowina?

Z pewnością pretorianie Tuska będą robili teraz wszystko by sprowokować Gowina do odejścia z PO. Do tego samego paradoksalnie będą go namawiali – obiecując Inflanty – politycy PiS, marzący o rozłamie w partii rządzącej, a także szukający kół ratunkowi politycy małych ugrupowań. Jeśli jednak Gowin nie chce podzielić losu Pawła Kowala, Marka Jurka czy Zbigniewa Ziobry to powinien wykorzystać wszystkie możliwości walki o przywództwo w PO jakie otworzą się w l. 2014-2015, gdy Polacy zaczną wystawiać Tuskowi rachunek za jego dotychczasowe rządy. Poparcie 20 proc. rzeczywistych członków PO, to znakomity punkt wyjścia do takiej walki.

Pytanie tylko czy pretorianie Tuska do tego dopuszczą?

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale