Igor Janke odniósł niebywały sukces. Oto najważniejszy polityk na świecie udzielił wywiadu właśnie jemu i właśnie platformie bloggerskiej a nie wiodącym mediom "głównego nurtu"
TAk brzmi teza. Ja odpowiadam - ta teza jest fałszywa. Igor Janke w całym swoim sukcesie poniósł porażkę.
Owszem - porozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Owszem - dla blogosfery.
Jednak Janke nie osiągął tego, co można było osiągnać i na co sam autor wywiadu z pewnością liczył.
Dlaczego?
Janke zachował polityczną poprawność, tak jakby liczył, że od teraz Obama będzie co tydzień dawał się przepytywać dla salonu.
Z tego powodu wyszła bardzo poprawna, ugrzeczniona, kurtuazyjna rozmowa. Wywiad, który w takiej formie, może być zupełnie spokojnie zlekceważony przez grube medialne ryby - bo najnormalniej w świecie - niczego nie wnosi.
Rozmowa z Obamą mogła być wielkim sukcesem salonu 24 i całej idei dziennikarstwa obywatelskiego. Mogła być - pod warunkiem, że zaproponowałaby coś mocnego i konkretnego. Przy całej nowomowie przekazu GW, TVN itd - ten wywiad niczym się nie wyróżnia - dlatego nie będzie przedruków i próśb o cytowanie. Nazwa Salon 24 nie pojawi się tłustym drukiem na portalu gazeta..pl
Gdyby jednak Janke zrobił inaczej - być może pokonał strach, własne uprzedzenia i przekoniania i zadał otwarcie jedno najważniejsze pytanie, na które wszyscy czekali - nie dałoby się zignorować medialnie tego wywiadu. W efekcie odpowiedź Obamy tylko dla Salonu 24 pojawiłaby się wszędzie.
To pytanie mogłoby brzmieć tak: "Są siły polityczne w Polsce i środowiska, które uważają że śledztwo smoleńskie nie jest prowadzone w sposób właściwy i nie zmierza do prawdziwego wyjaśnienia katastrofy. Te siły polityczne chciałyby wsparcia Stanow Zjednoczonych i NATO w śledztwie smoleńskim. Jak pan skomentuje tego typu oczekiwania i czy USA byłyby gotowe takiego wsparcia udzielić?"
Gdyby to pytanie padło - a Obama na nie musiałby jakoś odpowiedzieć - wywiad Jankego z prezydentem USA byłby najważniejszym medialnym wydarzeniem tej wizyty a sam Salon pokazałby że może być conajmniej tak istotnym graczem jak grube ryby typu Agora. To pytanie jednak nie padło.
Autor się zawahał.
Szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)