3 obserwujących
146 notek
41k odsłon
  120   0

Rok 2022 to symboliczny koniec III RP i początek II PRL

Chociaż demontaż Trzeciej Rzeczpospolitej rozpoczął się w 2015 roku po przez pełne podporządkowywanie sobie instytucji Państwowych partii rządzącej, to jednak partia oprócz pompowania socjalu do granic możliwości to nie ingerowała znacząco w system gospodarczy jaki panował w Polsce po 1989. Polska gospodarka do 2022 była gospodarką w pełni kapitalistyczną.

PIS od samego początku zapowiadał likwidacje III RP i budowanie nowej silnej i sprawiedliwej Polski. Co z tego wyszło w 2022?

- partia nakazuje Państwowym spółką akcyjnym zakup węgla dla obywateli,

- inflacja w Polsce jest na poziomie 15,5% (Francja 6,5%, Niemcy 8,2%, Wielka Brytania 9,1%),

- w sklepach zaczyna brakować podstawowych produktów jak cukier, papier toaletowy czy ocet,

- partia zmienia reguły udzielania kredytów i wprowadza obowiązkowe wakacje kredytowe.

Tych symptomów działania partii na gospodarkę jest znacznie więcej ale te kilka w szczególności pokazują w jakim kierunku zmierzamy.

Czy to jest Czwarta Rzeczpospolita Polska czy może jednak Druga Polska Rzeczpospolita Ludowa?

W kapitalizmie Spółki Skarbu Państwa mają dbać o rynkową kontrolę strategicznych gałęzi przemysłu (unikając przejęcia tych elementów gospodarki przez podmioty wrogie Państwu), dbać o miejsca pracy jakie wytwarzają i przynosić zyski z których mają się rozwijać a nadwyżkami z zysku wspierać budżet Państwa.

W socjalizmie Państwowe Spółki mają realizować przede wszystkim politykę partii przewodniej kosztem swoich zysków i swojego rozwoju.

Decyzje takie jak partyjny nakaz zakupu węgla dla obywateli (nie jest to pierwsza taka decyzja PIS) kosztem Państwowych spółek, doprowadzi do spadku rentowności tych spółek i kontynuowanie na dłuższą metę takich PRL-owskich praktyk doprowadzi je do stanu upadłości.

Wprowadzenie obowiązkowych wakacji kredytowych do umów które zostały podpisane w przeszłości to koniec epoki tanich kredytów hipotecznych. Aby było jasne ja też nie lubię banków i według mnie też należy coś z nimi zrobić bo grają one nieuczciwie ale nie oznacza to że należy wyeliminować sektora pożyczkowy w Polsce, a wprowadzone przez PIS zmiany do tego właśnie prowadzą.

To że banki poniosą straty wyniku wakacji kredytowych to jest najmniejszy problem, ponieważ i tak banki ponosiły by straty po przez niewypłacalność części kredytobiorców.

Najgorsze jest złamanie przez partię świętej zasady że nie wprowadza się zmian zasady gry podczas trwania tej gry. Banki w przeszłości udzielały kredytów na innych zasadach które obecnie uległy zmianie z dużą niekorzyścią dla banków. I skoro politycy zmienią raz zasadę gry to w przyszłości będą ją zmieniać wielokrotnie, przez co pożyczający nie wie na jakich zasadach i kiedy pożyczkobiorca będzie mu oddawał pieniądze i czy w ogóle mu odda. Kiedy pożyczający nie wie czy odzyska swoje pieniądze to oczywiste jest że przestanie on pożyczać lub będzie musiał się lepiej zabezpieczyć. Ponieważ nikt nie wie jakie partia wprowadzi zmiany w przyszłości to zabezpieczenia kredytów będą tak drogie że nikogo na nie nie będzie stać.

Wakacje kredytowe jest to zabranie tym co dają kredyty i danie tym którzy kredyty wzięli.

Załóżmy na chwilę że inflacja utrzyma się cały czas na 15%. Ktoś bierze pożyczkę na 1 milion zł i w tym jak i przyszłym roku może łącznie na 6 miesięcy zawiesić naliczanie odsetek i spłatę kredytu. Przez te 6 miesięcy ten milion straci na wartości 7,5% oznacza to że ten kto miał kredyt zyskał 75 tys a ten kto pożyczał stracił 75 tys. I teraz znajdźcie mi frajera który na takich warunkach zechciałby pożyczyć komuś jakieś pieniądze?

Partia w imię walki z inflacją zlikwidowała właśnie sektor pożyczek hipotecznych w Polsce. Brak tanich kredytów to załamanie na rynku nieruchomości i załamanie w branży budowlanej. Bankowcy to nie frajerzy i będą żądać odszkodowania i ja już dzisiaj mogę postawić wszystkie moje oszczędności na to że oni te odszkodowania dostaną. To będzie tak ja z Turowem, partia stwierdzi że nie musi się przejmować problemem i nie będziemy musieli nic płacić, po czym na końcu będziemy musieli zapłacić wszystkie odszkodowania plus kary a partyjni stwierdzą że to wina Tuska.


Wakacje kredytowe mają jeszcze drugi katastrofalny minus. Inflacja zawsze powstaje wtedy gdy konsumenci mają dużo pieniądza a w sklepach nie ma wystarczającej ilości towarów. Dlatego też jednym z głównych narzędzi walki z inflacją jest podnoszenie stóp procentowych przez NBP. NBP nie podnosi stóp procentowych bo mu się znudziły niskie stopy procentowe ale po to aby obniżyć presję inflacyjną. Konsumenci muszą płacić wyższe raty kredytów przez co mają mniej pieniędzy na konsumpcję.

Wakacje kredytowe przez sześć miesięcy jest to działanie zupełnie przeciwne do podnoszenia stóp procentowych. Ci co mają kredyty nie muszą teraz spłacać kredyty przez sześć miesięcy przez co mają zastrzyk dodatkowej gotówki. Mają ekstra gotówkę która szybko traci na wartości a więc będą chcieli za to cokolwiek kupić zanim te pieniądze stracą swoją wartość. Przez co na rynku będzie jeszcze więcej pieniądza co jeszcze bardziej zwiększy inflacje.

PIS twierdził że jakby rządził Tusk to by było 60% inflacji (to nie jest prawda bo jak rządził Tusk to inflacja dążyła do zera) i niestety trzeba sobie zdać z tego sprawę że przy takiej walce z inflacją jaką proponuje PIS te 60% inflacji jest jak najbardziej realne. I trzeba sobie też uświadomić że w problemy jakie pakuje nas PIS nie będzie się dało naprawić w krótkim czasie po przez odsunięcie PIS od władzy. A proces wracania do niskiej inflacji oraz odbudowa systemu tanich kredytów hipotecznych oraz odpartyjnianie struktur Państwowych może zająć nam dekady.


Rok 2022 jest rokiem przełomowym.

Zastanów się więc czytelniku czy to jest Czwarta Rzeczpospolita Polska czy może jednak Druga Polska Rzeczpospolita Ludowa?


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale