Dzisiejsza „Rzepa” ujawnia sprawę fałszywych dokumentów o wygraniu 500 tys. zł w kasynie przez Pawła Piskorskiego:
Paweł Piskorski, były sekretarz generalny PO i europoseł, dziś lider Stronnictwa Demokratycznego dotąd zwycięsko wychodził z potyczek z prokuraturą. "Rz" ustaliła, że teraz śledczy mają dowody, które kładą się cieniem na jego wizerunku. – Na podstawie zeznań świadków ustaliliśmy, że dokument o wygranej w kasynie, jaki przedstawił Paweł Piskorski, został podrobiony – potwierdza Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Piskorski z racji swoich niejasnych interesów i majątku, jakiego się dorobił będąc politykiem nigdy nie budził mojej sympatii. Jednak co innego w tej sprawie zwróciło moją uwagę - dowody na Piskorskiego znalazły się w sprawie po 17 latach od zdarzenia akurat w chwili, gdy tworzy on nową siłę na polskiej scenie politycznej, która najbardziej uderza w obóz rządzący kontrolujący prokuraturę.
Nie wierzę w przypadkowość zaangażowania prokuratury w tej sprawie i dlatego rozdział funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości powinien zostać przeprowadzony jak najprędzej. Tylko, który premier zrzeknie się swojej władzy nad prokuraturą? Przecież to obecnie rządząca Platforma Obywatelska obiecywała przed wyborami oddzielić funkcję Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości podległego premierowi i tym samym uniezależnić prokuraturę od politycznych nacisków.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)