Lekko przykurzone dinozaury epoki postkomunizmu zgromadziły się na tegorocznym Przystanku Woodstock, aby naprostować ideologicznie kwiat polskiej młodzieży. Za dziennikiem "Rzeczpospolita" przytaczam najsmaczniejsze kąski z tego swoistego zlotu Przystankowych Autorytetów:
– To tutaj jest Polska, pod tym namiotem, a nie tam, gdzie rząd! Oni nie będą wam mówić, kto jest prawdziwym Polakiem, kto jest dobry, a kto zły!
Tako rzecze Tomasz Lis. Ale nie słuchajcie jego zwodniczych pochlebstw - to tutaj jest Polska, na tym blogu, a nie tam gdzie Lis! On nie będzie...
Były premier Tadeusz Mazowiecki przekonywał, że rocznica Powstania Warszawskiego nie powinna być świętem narodowym. Oklaskującemu go tłumowi były premier tłumaczył, że lustracja jest tematem zastępczym. A także, że problemem jest niski poziom nauczania religii w szkołach. Mazowieckiemu wtórował prowadzący rozmowę dziennikarz Piotr Najsztub: – Problemem jest to, że lekcje religii w szkołach przybierają postać modlitwy, a nie nauczania.
Patriotyzm, lustracja, religia – strzeżcie się drogie dziatki!
– To wy będziecie przyszłymi ministrami – mówił podczas debaty w woodstockowej Akademii Sztuk Przepięknych satyryk Stanisław Tym
Podpita lekko grupa punkowców z niedowierzaniem popatrzyła na Rysia Misia.
Lech Wałęsa zachęcał, bierzcie się do angażowania w życie polityczne. – Bierzcie się do roboty, żeby mieć każdy po 30 dzieci i wtedy może jakieś wybory wygramy – mówił.
Czy można odmówić człowiekowi, który samodzielnie obalił komunizm? Młodzież rozeszła się do namiotów wypełnić wolę potomka cesarza Walensa.
Andrzej Frycz Modrzewski, jakiś czas przed Woodstockiem napisał: Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.
I tu się kończy mój dobry nastrój. Młodzież wychowuje dziś głównie telewizja, Szymon Majewski, Kuba Wojewódzki, Jurek Owsiak. Przetrwaliśmy, jako naród, rozbiory, niemiecką okupację i komunizm, ale doprawdy nie mam pewności, czy polskość przetrwa z takimi mentorami młodzieży.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)