antyracjonalista antyracjonalista
158
BLOG

Liberalizm - dwie tradycje

antyracjonalista antyracjonalista Polityka Obserwuj notkę 10

Jak pisze Friedrich August von Hayek w „Konstytucji wolności” rozwój teorii wolności zapoczątkowany został w dwóch krajach – Anglii i Francji. Pierwszemu z nich wolność była znana drugiemu nie.

 

W efekcie wykształciły się dwie tradycje myśli liberalnej: pierwsza empiryczna i niesystematyczna, druga spekulatywna i racjonalistyczna. Pierwsza była oparta na interpretacji tradycji i instytucji, które rozwijały się spontanicznie i były tylko z grubsza rozumiane; druga usiłowała konstruować utopię, następnie często, lecz bez powodzenia wypróbowywaną.

 

Zwolennicy tradycji francuskiej za najlepszą gwarancję wolności uznają ingerencję władzy publicznej. Zwolennicy tradycji angielskiej ingerencję tej władzy uważają za największe zagrożenie dla wolności. Od tradycji francuskiej, racjonalistycznej wywodzi się idea demokracji totalitarnej.

      Jak pisał Cyceron, przywołując słowa Katona, rzymska konstytucja przewyższała statuty innych państw, ponieważ opierała się na geniuszu wielu ludzi, a nie jednego człowieka; powstawała nie za życia jednej generacji, lecz przez długie wieki i przez wiele pokoleń ludzi. Nie było nigdy człowieka obdarzonego tak wielkim geniuszem, że nic mu nie może umknąć, ani też nawet połączone siły wszystkich ludzi żyjących w jednym czasie nie byłyby żadną miarą w stanie stworzyć wszelkich koniecznych zabezpieczeń na przyszłość bez pomocy rzeczywistego doświadczenia i próby czasu. Ani więc republikański Rzym, ani Ateny nie mogły służyć racjonalistom za przykład. To Sparta stała się ideałem wolności dla Rousseau, Roberspierre’a i większości późniejszych orędowników socjalnej albo totalitarnej demokracji. 

Największą różnicą między tymi dwoma stanowiskami ujawnia się w poglądach na rolę tradycji i znaczenie wszystkich innych rezultatów nieświadomego rozwoju postępującego przez stulecia. Ci, którzy sądzą, że wszystkie użyteczne instytucje są dziełem świadomej inwencji, nie potrafią wyobrazić sobie niczego służącego celom człowieka, co nie byłoby świadomie zaprojektowane, są nieomal nieuchronnie wrogami wolności. Wolność oznacza dla nich chaos.

     Natomiast z punktu widzenia empirystycznej tradycji ewolucjonizmu wartość polega głównie na możliwościach wzrostu tego, co niezaplanowane, a owocne funkcjonowanie wolnego społeczeństwa opiera się w znacznej mierze na istnieniu takich swobodnie rozwiniętych instytucji. Jakkolwiek może się to wydawać paradoksalne, jest zapewne prawda, że prosperujące wolne społeczeństwo zawsze jest w znacznym stopniu związane tradycją. Nie możemy nigdy sztucznie skonstruować nowego kodeksu zasad moralnych ani też uzależniać naszego posłuszeństwa znanym zasadom od tego, czy w danym przypadku rozumiemy jego implikacje. 

Rozum jest bez wątpienia najcenniejszym dobrem człowieka. Nasze rozważania mają jedynie wykazać, że nie jest on wszechmocny.

 

Przyjętego tu antyracjonalistycznego stanowiska nie należy mylić z irracjonalizmem. We wszystkich naszych próbach ulepszania czegokolwiek musimy zawsze działać wewnątrz tej danej całości, dokonywać cząstkowej raczej niż całkowitej przebudowy, wykorzystywać na każdym etapie dostępny materiał historyczny i raczej poprawiać szczegóły krok po kroku, niż porywać się na przeróbkę całości.

 

     Chyba warto było przytoczyć tych kilka fragmentów w kontekście toczącej się dyskusji o kierunku zmian instytucjonalnych Unii Europejskiej oraz sporze o to, czym jest dziś liberalizm. Czy w Europie odchodzącej stopniowo od tradycyjnych wartości będzie jeszcze miejsce na wolność?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka