antyracjonalista antyracjonalista
72
BLOG

Dlaczego Ferdek jest kiepski, czyli ciekawa teoria na temat różn

antyracjonalista antyracjonalista Polityka Obserwuj notkę 2

Czytając niedawno książkę Hansa-Hermana Hoppego „Demokracja bóg, który zawiódł” natknąłem się na ciekawą teorię na temat genezy różnic miedzy klasami społecznymi: 

Działający podmiot dąży zawsze do tego, żeby mniej zadowalający stan rzeczy zastąpić bardziej zadowalającym, co przejawia się w tym, że preferuje większą niż mniejszą ilość dóbr. Ponadto zawsze bierze pod uwagę, kiedy plany na przyszłość będą zrealizowane, czyli zastanawia się nad tym, ile czasu potrzeba na ich urzeczywistnienie, oraz nad tym, jak długo określone dobro będzie istniało i służyło. A zatem przedkłada dobra wcześniejsze nad dobra późniejsze oraz dobra trwalsze nad dobra mniej trwałe. Zjawisko to nazywamy preferencją czasową.(…) 

Banfield uważa preferencję czasową za przyczynę stale utrzymujących się różnic miedzy klasami społecznymi i kulturami, w szczególności między „klasą wyższą” a „klasą niższą”.Reprezentanci tej pierwszej są nastawieni na przyszłość, zdyscyplinowani i gotowi do rezygnacji z teraźniejszej gratyfikacji na rzecz zapewnienia sobie lepszej przyszłości, natomiast członków „klas niższych” charakteryzuje nastawienie na teraźniejszość i hedonizm. 

Jeśli [przedstawiciel klasy niższej] uświadomi sobie w ogóle istnienie przyszłości, to wyobraża sobie ją jako coś ustalonego, ustalonego przez los, wymykającego się spod kontroli: wydarzenia przytrafiają się jemu, a nie on sprawia, że mogą zaistnieć. Jego działaniami kierują impulsy, ponieważ albo brak mu wewnętrznej dyscypliny, by poświecić satysfakcję teraźniejszą dla przyszłej, albo brak mu poczucia przyszłości. (…) Pracuje tylko tyle, żeby przeżyć, i wykonuje różne niewymagające przygotowania zajęcia (…). (Banfield 1974) 

Zjawiska typowe dla „niższej klasy”, takie jak rozbite rodziny, pozamałżeńskie kontakty seksualne, choroby weneryczne, alkoholizm, narkomania, przemoc, przestępczość, wysoki wskaźnik umieralności niemowląt, niska średnia długość życia, mają swoje źródło w wysokiej preferencji czasowej. Ich przyczyną nie są ani bezrobocie, ani niskie zarobki. Jeśli w ogóle występuje tu jakiś związek przyczynowo-skutkowy to przebiega on w odwrotnym kierunku: trwałe bezrobocie i niskie zarobki są skutkami wysokiej preferencji czasowej. 

Wydaję mi się, że w tej teorii jest sporo prawdy, co można łatwo zaobserwować wśród ludzi ze swojego otoczenia, sąsiedztwa, czy w popularnych serialach telewizyjnych jak „Świat według Bundych” i „Świat według Kiepskich”. Jedni myślą o tym jak zapewnić byt sobie i swoim dzieciom, ciężko na to pracują, a inni żyją z dnia na dzień, interesuje ich jedynie piwko, mecz w telewizji i w sumie niewiele ponadto. Problem w tym, że w systemie o dużej redystrybucji dóbr, jaki dziś dominuje w Polsce i na świecie ten bardziej pracowity musi często płacić na piwko Ferdka, który ma wszystko gdzieś.

Druga sprawa to wnioski, jakie należałoby wyciągnąć z takiej teorii, tak, aby już małe dzieci, szczególnie te z biedniejszych rodzin, uczyć tego, że cierpliwość i drobne wyrzeczenia się opłacają na dłuższą metę. Również telewizja mogłaby promować określony styl życia, postawy, które sprzyjają oszczędności i przyszłemu bogactwu społeczeństwa. Niestety wiele jest tu do nadrobienia, hedonizm jest mocno promowany w kulturze masowej, a podziały społeczne, zamiast się zamazywać, ciągle się pogłębiają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka