antoni antoni
42
BLOG

Stracony rok

antoni antoni Polityka Obserwuj notkę 3
Mimo nachalnej propagandy sukcesu serwowanej przez Kaczyńskiego PiS przez ostatni rok nie zrobiło nic w najważniejszych dla Polski sprawach: I problem - zadłużenie Skarbu Państwa. Na koniec 2005 r. wynosiło 440,16 mld zł, na koniec października 2006 r. 477.11 mld zł. Mimo tzw kotwicy budżetowej zadłużenie wzrosłu o prawie 37 mld zł i to przy bardzo niskim kursie dolara (1/4 długu to dług zagraniczny). Zamiast wykorzystać dobrą koniunkturę do zmniejszania deficytu budżetowego PiS zwiększyło wydatki - w tym na administrację. II problem - nierównowaga na rynku pracy. Bezrobocie oscyluje w granicach 15%, a brakuje rąk do pracy. Chyba każdy potrafi wyciągnąć z tego wniosek, że problemem jest zbyt restrykcyjny Kodeks Pracy ? Najwyraźniej nie PiS skoro forsuje pomysły jeszcze większego usztywnienia tego Kodeksu. III problem - postępujący kryzys tzw państwowej służby zdrowia. Lekarze zorientowali się że mogą zarabiać 3000 funtów zamiast 1200 zł i masowo emigrują. Pogarda ze strony "rządzących" jest w tym przypadku dodatkowym bodźcem. Moim zdaniem, służba zdrowia bez prywatyzacji, szczególnie na poziomie płatnika, nie będzie nigdy działać normalnie bez względu na to ile pieniędzy się w nią wpompuje. Przewiduję, że kryzys państwowej służby zdrowia z całą mocą ujawni się już w tym roku. IV problem - emigracja najbardziej aktywnych młodych ludzi. Doszło już do tego, że ludzie zamykają firmy w Polsce, żeby wyjechać do Irlandii lub UK. Jeżeli nie zachęci się tych ludzi do powrotu (a na razie się ich raczej zniechęca) to Polsce grozi latynizacja. V problem - brak standardów w życiu publicznym. Wyrokowiec Lepper jest wicepremierem, Filipek skeretarzem stanu, Netzel szefem największej państwowej spółki, Lipiński przyłapany na gorącym uczynku podczas tzw rozmów z Beger pełni nadal wysoką funkcję w kancelarii premiera. Niewygodne dla rządzącej koalicji śledztwa są umarzane lub przenoszone między prokuratorami. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za nic. Co się zmieniło od czasów SLD ? Myślę, że tylko to, że robią to bezczelniej, na naszych oczach. Zawsze przecież można oskarżyć niewygodnych dziennikarzy o udział w "Układzie". VI - dywersyfikacja dostaw surowców, przede wszystkim gazu. Mimo zapowiedzi PiSowski rząd nie zrobił kompletnie nic w tej kwestii. Jeśli Gazprom odetnie gaz Białorusi to odczujemy to tak samo jak rok temu. W Wielkiej Brytanii mają z kolei problem z nadmiarem gazu - od czasu uruchomienia dostaw z Norwegii. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby PiS chciało odkurzyc kontrakt polsko-norweski. VII problem - emerytury. Kryzys państowego systemu emerytalnego nadchodzi szybkimi krokami. W takiej sytuacji wycofanie przez Marcinkiewicza ustawy o wcześniejszych emeryturach górniczych z Trybunału Stanu (koszt dla ZUS ok. 80 mld zł) przypomina gaszenie pożaru benzyną. Przyznać jednak trzeba, że ten polityk nie należy do najbystrzejszych. VIII problem - biurokracja. Otworzenie i prowadzenie działalności gospodarczej to w Polsce droga przez mękę. PiS zamiast deregulacji (którą obiecywało w kampanii wyborczej) zwiększa poziom ingerencji państwa w gospodarkę i rozbudowuje urzędy kontrolne. Niektóre pomysły PiSu są kuriozalne - np taki że każdy urzednik mógłby w każdej chwili przeszukac siedzibę każdej firmy na podstawie legitymacji służbowej albo taki, że odległość między dwiema aptekami musi być większa niż 3 kilometry. IX problem - sądownictwo. Niedoinwestowane, niewydolne, żle zorganizowane - szczególnie jeśli chodzi o sprawy cywilne. Średni czas ściągnięcia długu poprzez sądy cywilne to nadal 3 lata - tu nie zmieniło się nic. Zamiast faktycznych działań mamy kabaret pana Ziobro, urządzającego co kilka dni swoje idiotyczne konferencje prasowe. X problem - infrastruktura. W Polsce nadal nie ma choćby jednej prawdziwej autostrady i nie zanosi się na to, żeby szybko coś się zmieniło. Jedyną znaczącą inwestycją na kolei było otwarcie nowego peronu w miasteczku Włoszczowa - to inicjatywa pana Gosiewskiego. Na tle nieudacznego rządu doskonale prezentują się samorządy, które budują na potęgę. XI problem - lustracja. Nadal problem nierozwiązany, czego szczególnie spektakularnym przejawem jest sprawa arcybiskupa Wielgusa. Przyjęto wprawdzie nowelizację ustawy lustracyjnej ale nie weszła ona jeszcze w życie. Co gorsza nowelizacja nowelizacji przygotowana przez prezydenta zmierza w kierunku zachowania status quo. Podsumowując - Kaczyński założył, że dorwie się do władzy i będzie jedynie zarządzał krajem symulując walkę z "Układem". Mniejszy problem to taki, że nie potrafi nawet zarządzać; większy to taki, że samo zarządzanie już nie wystarczy. Jest kilka problemów które trzeba rozwiązać, co bedzie wymagało niepopularnych posunięć. Czy Kaczyński jest do nich zdolny ? Szczerze mówiąc wątpię
antoni
O mnie antoni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka