Miałem nadzieję, że informacje na temat procederu kopiowania najtajniejszych informacji Służby Kontrwywiadu Wojskowego to zwykła kaczka dziennikarska. Niestety wszystko wskazuje na to, że to prawda. Szef SKW złożył zawiadomienie do prokuratury, że podwładni Macierewicza skopiowali spis spraw operacyjnych, kryptonimy tych spraw oraz listę osób, które ze służbami współpracują. Gdzie znajdują się obecnie te kopie nie wie nikt.
Wyobraźmy sobie, że na kilka dni przed swoim odejściem dyrektor banku nakazuje informatykom skopiowanie bazy klientów razem z ich danymi osobowymi i historią rachunku. Następnie wynosi tę bazę danych w teczce, a informacja o tym pojawia się tydzień później w prasie. Taka afera zakończyłaby się njaprawdopodobniej ucieczką znacznej części klientów banku. W działalności bankowej zaufanie jest bowiem kluczowym zagadnieniem.
W działalności wywiadowczej i kontrwywiadowczej zaufanie jest jeszcze ważniejsze. Osoby współpracujące ze służbami ryzykują swoją pozycję, a czasem nawet życie dlatego muszą mieć pewność, że ich dane nie wyciekną. Można więc stwierdzić, że podwładni Macierewicza działali przeciw interesowi Polski i zaszkodzili jej bezpieczeństwu. Poprzedni wyskok Macierewicza - publikacja raportu z rozwiązania WSI - sparaliżował prace wywiadu wojskowego na kilkadziesiąt nastepnych lat. Obecna afera oznacza zniszczenie kontrwywiadu wojskowego. Czy przyczyną takich, a nie innych działań jest zwykła głupota czy też status kreta - nie mnie oceniać. Od tego jest niezależny sąd.
Bardzo mnie dziwi powolne działanie prokuratury w tej sprawie. Osoby podejrzane powinny zostać niezwłocznie aresztowane, bo to przestępstwo zagrożone jest wysoką karą, poza tym istnieje duże prawdopodobieństwo matactwa. Jeśli potwierdzi się, że działali na zlecenie Macierewicza do sejmu powinien jak najszybciej trafić wniosek o pozbawienie go immunitetu. W przeciwnym razie może się okazać, że Macierewicz właśnie wystąpił azyl w Kolumbii, Izraelu, Birmie czy innym egzotycznym państewku.
Kaczyński niemal w każdym wywiadzie podkreślał propaństwowość PiSu i oskarżał polityków innych partii, że są antypaństwowcami. Obecna afera dowodzi, że było to jedno z jego wielu kłamstw. Żadna partia w ciągu ostatnich 19 lat nie zaszkodziła tak bardzo Polsce jak zrobiło to PiS ciągu zaledwie 2 lat swych "rządów".


Komentarze
Pokaż komentarze (5)