- po pierwsze- instalacja amerykańskiego kontyngentu wiąże się de facto z rezygnacją z niepodległości Polski. Według art.126 p. 2 Konstytucji RP "Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium." Kaczyński powiedział, że zrobiłby wszystko by w Polsce powstała tarcza antyrakietowa co wyraźnie kłóci się zarówno ze staniem na straży suwerenności Polski jak i nienaruszalności jej terytorium.
- po drugie - polityka zagraniczna, która opiera się na konfrontacji z Rosją i pokładaniem nadziei na pomoc amerykańską właśnie okazała się totalną głupotą. Gruzja jest/była najważniejszym sojusznikiem USA na Kaukazie, wysłała do Iraku dwutysięczny kontyngent wojskowy, a przez jej terytorium biegnie ropociąg Baku - Tbilisi - Ceyhan. Mimo tego okazało się że dla "Azjatów" z Gruzji Amerykanie nie zamierzają nawet narazić na szwank swoich stosunków z Rosją i ograniczyli się do kilku wyważonych apeli. Czy będą chcieli ginąć za "antysemitów" z Polski ? Bardzo wątpliwe.
Rząd Tuska podjął próbę normalizacji stosunków z naszym wschodnim sąsiadem, który jest jednocześnie jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Kaczyński robi wszystko by te stosunki na nowo zepsuć. Zamiast myśleć o bezpieczeństwie Polski i kierować się jej dobrem kieruje się swoimi emocjami i resentymentami. Prędzej czy później przyjdzie nam za to zapłacić.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)