Ach, cóż za wzruszający obrazek: Najwyższy Przywódca Ali Chamenei, ten sam, który latami rządził żelazną pięścią, miażdżąc własny naród w imię "rewolucji", nagle czmycha z Teheranu jak szczur z tonącego okrętu – prosto do bezpiecznego bunkra, podczas gdy USA i Izrael bombardują miasto.
A mieszkańcy? Zaledwie garstka, może 10-15% ma dostęp do schronów w metrze czy parkingach, reszta niech się modli o cud – bo ich "ojciec narodu" dba tylko o własną skórę.
Oto ludobójca własnego ludu: buduje imperium terroru, zabija protestujących tysiącami, a gdy przychodzi co do czego, pierzcha w popłochu, zostawiając miliony na pastwę losu.
Brawo, mistrzu hipokryzji – historia zapamięta cię jako tchórza w turbanie!



Komentarze
Pokaż komentarze (1)