Oglądam Pałac Prezydencki, sale kolumnową. Na katafalkach postawione dwie trumny, pięknie udekorowane polskimi flagami i kwiatami.
Przy trumnach warta kompanii reprezentacyjnej WP. Panowie ustawiają słupki odgradzając trasę dla tych, którzy przyjdą oddać hołd.
Wyszli zanoszący modły księża, wyszła rodzina. Zostały wieńce i krzyż z przewieszoną stułą - symbol zmartwychwstania.
Taka cisza.
A oni sobie tam chodzą, trzymają się za ręce, uśmiechają się do siebie. Cisi i pogodni - jak zawsze.
I mówią do nas - to wszystko niepotrzebne, to wszystko tymczasowe, to wszystko na chwilę.
Co ważne - BĄDŹ SOBĄ, BĄDŹ UCZCIWY, BĄDŹ DOBRY.
To jest ich testament. Dla mnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)