Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
177 obserwujących
1322 notki
3134k odsłony
9711 odsłon

Szybciej od światła

Wykop Skomentuj13

Czy możliwe jest przesyłanie informacji z prędkością nadświetlną? Czy możliwe jest przesyłanie informacji od nas samych w przyszłości? Wiele na ten temat pisano i różni spece pisali różne, często sprzeczne ze sobą rzeczy. Z fizyków polskich najwięcej chyba pisał na ten temat, w czasopismach fachowych, mój znajomy, profesor Jakub Rembieliński z Uniwersytetu Łódzkiego (szukaj słów „tachyon” i „superluminal”). A ja chcę napisać o tym od siebie, jak to widzę z mojego podwórka, lub dokładniej: z mojego biurka. Bo na moim biurku leży właśnie ukończona, coć jeszcze nie opublikowana, praca „Teoria Kaironów” - "The Theory of Kairons".

Jeśli będziecie Państwo szukać w słownikach słowa „Kairony”, to się zawiedziecie. To mój własny twór (mam nadzieję, że nie zapożyczyłem go sobie z nieznanych mi źródeł!). Słowo Kairon pochodzi od greckiego boga czasu Kairos. Bardziej znany jest Chronos, ten od czasu ciągłego. Kairos odpowiedzialny jest za nieciągłości - zdarzenia. Chronos odpowiada indyjskiemu Vishnu. Kairos odpowiada indyjskiemu Shiva.

Kairony to twór, oczywiście, czysto teoretyczny. Jestem bowiem fizykiem teoretykiem, lub ściślej: fizykiem matematycznym. No więc matematyzuję sobie wedle woli. A czy moje twory matematyczne znajdą kiedyś zastosowanie czy nie, to już nie moja sprawa. Spodobały mi się tu słowa mojego ulubieńca, laureata Nagrody Nobla, Paula Diraca, który swego czasu, w wieku lat 28, napisał tak (tłumaczę z angielskiego):

„Istnieją dziś w fizyce teoretycznej problemy natury fundamentalnej ... których rozwiązanie ... będzie przypuszczalnie wymagać drastyczniejszej rewizji naszych podstawowych pojęć niż miało to miejsce kiedykolwiek w przeszłości. Jest całkiem prawdopodobne, że zmiany te będą tak wielkie, że ludzka inteligencja nie wystarczy by wydedukować konieczne nowe idee poprzez bezpośrednią analizę faktów doświadczalnych i ich obróbkę matematyczną. W przyszłości teoretyk będzie musiał postępować w inny sposób. Najpotężniejszą metodą postępu, którą można zasugerować w czasach dzisiejszych, jest użycie wszelkich zasobów czystej matematyki dla udoskonalenia i uogólnienia formalizmu matematycznego będącego podstawą istniejącej fizyki teoretycznej, a następnie, po każdym sukcesie w tym kierunku, próba interpretacji nowych konstrukcji matematycznych w terminach wielkości fizycznych.”

 

Dirac


Źródło: „Paul Dirac – The Man and his Work”, Ed. Peter Goddard, Cambridge University Press, 1998, str. 33.
 

Trzy lata później, w r. 1933, Paul Dirac otrzymał Nobla za teoretyczne odkrycie antymaterii, wykrytej doświadczalnie przez Andersona w r. 1932. Podobnie jak Dirac jestem marzycielem. Podobnie jak Dirac moje marzenia sprytnie ukrywam za formalizmem matematycznym zrozumiałym tylko przez niewielu „wtajemniczonych w arkana”. Dirac dobrze wiedział, już w tamtych, dziś odległych czasach, czym grozi „odkrycie się”. O swym teoretycznym okryciu (a było to w latach 1930-1931) pisał potem tak:
„Oczywiście nie odważyłem się postulować istnienia nowej cząstki w tamtych czasach, a to ponieważ klimat opinii był wtedy przeciwny nowym cząstkom”.
Tak, tak, ten „klimat opinii” waży dziś nawet więcej niż wtedy. Można łatwo stracić reputację, dostać się na „czarne listy”, być publicznie ośmieszanym w mediach i w internecie itd. A raz straconą reputację, choćby na skutek plotek i pomówień, trudno potem odzyskać. Nie jest łatwo nie iść za stadem. Tym bardziej, że tych nie idących za stadem jest dziś wielu i, niestety, wielu z tych „niekonwencjonalnych” produkuje bzdury. Czasem są to psychopaci, czasem płatni „mieszacze”, czasem po prostu niedouczeni wynalazcy. Diabeł zawsze ukrywa się w szczegółach a tych potrafiących fachowo wejść w te szczegóły na palcach można policzyć.

 

Zacznę od tego, że kairony nie są „cząstkami”. Czym są? Są czymś „przeciwnym do cząstek”. Weźmy jedną z najbardziej popularnych cząstkę elementarną, elektron. Towarzyszy jej antycząstka, pozyton. Teoria kwantów wiąże z tą parą pole (Diraca) opisywane równaniem Diraca (i za to właśnie Dirac dostał Nobla). Podobnie z cząstkami światła, fotonami. Związane z nimi jest pole elektromagnetyczne, opisywane równaniami Maxwella. W próżni, gdzie nie ma źródeł, równania te można zapisać w prostej postaci:
Dirac-Maxwell

Pole Diraca to „Psi”. Pole Maxwella to „F”. Symbol m to masa elektronu. Gwiazdka „*” to „operator dualności Hodge'a” - na przykład „*F” to pole elektromagnetyczne gdzie pola elektryczne i magnetyczne zamieniają sie miejscami (z dokładnością do znaku). Gamma to symbol „macierzy Diraca”. Dla nas szczególnie ważne jest to, ze w każdym równaniu jest tylko jeden symbol „d” - symbol „różniczkowania”.

Matematyk powie, że są to równania pierwszego rzędu. Struktura matematyczna tych równań jest ponadto taka, że pozwala na znalezienie wartości tych pól w „przyszłości”, jeśli znamy te wartości w „teraźniejszości”. Możliwe jest więc „przewidywanie”: wiedząc wszystko o polu wdanej chwili, możemy wyliczyć jego wartości w każdej innej, przyszłej (lub przeszłej) chwili.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale