Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
184 obserwujących
1416 notek
3391k odsłon
1232 odsłony

Informacja jako istota wszechświata i życia - Cz. 2

Wykop Skomentuj10

Fritz-Albert Popp sądził, że odkrył sposób leczenia raka. Był to rok 1970 i Popp wykładał na Uniwersytecie w Marburgu. Zajmował się biologią teoretyczną i prowadził wykłady z radiologii oraz z oddziaływania promieniowania elektromagnetycznego z żywą materią. Kiedy był jeszcze studentem, lubił przesiadywać w tym samym pokoju w którym to Wilhelm Roentgen przypadkowo dokrył sposób tworzenia obrazów twardszych części ciała. Popp "bawił się" napromieniowywaniem tkanek rakowych róznego rodzaju promieniowaniem ultrafioletowym. Jedną ze znanych, szczególnie groźnych substancji rakotwórczych był benzo[a]piyren. Miał on bardzo dziwne własności optyczne; Absorbował bowiem światło o jednej częstości by wypromieniować je o częstości innej, Inny benzopiryn, benzo[e]piren bardzo podobny do benzo[a]pirenu, był całkowicie nieszkodliwy. I przez niego światło przechodziło bez zmian częstości.

benzopireny

Popp chciał zrozumieć co tu się dzieje. Zaczął więc badać inne substancje. Za każdym razem substancje rakotwórcze zmieniały częstość światła. Co więcej, każda z substancji rakotwórczych reagowała jedynie na światło o specyficznej częstości, odpowiadającej długości fali równej 380 nanometrów - dokładnie na granicy widzianego widma promieniowania.

380 - 436 nm fiolet,
436 - 495 nm niebieski,
495 - 566 nm zielony,
566 - 589 nm żółty (żółty),
589 - 627 nm pomarańczowy,
627 - 780 nm czerwony.

[Uwaga: Tzw. "niebieski laser" ma długośc fali nieco dłuższą, 405-425 nm. Jeśli się mylę to hazelhard niechybnie mnie poprawi.]

Fale krótsze, ultrafioletowe, są niewidzialne, fale choć trochę dłuższe są już w dziedzinie widzialnej dla oka ludzkiego. Dziwne. Czemu każda substancja rakotwórcza zakłóca światło, zastanawiał się Popp. Zaczął więc dużo czytać, aż któregoś dnia wyczytał o efekcie "foto-naprawy". Efekt ten polega na tym, że jeśli poddamy komórkę działaniu bardzo intensywnego promieniowania nadfioletowego i w ten sposób zniszczymy 99% tej komórki, to zniszczenia te można, w jakiś tajemniczy sposób następnie naprawić, oświetlając zniszczoną komórke tym samym światłem lecz o bardzo niskiej intensywności. Popp ze zdumieniem dowiedział się, że ten efekt foto-naprawy działa najefektywniej właśnie dla światła o długości fali 380 nm. Przyszło więc mu natychmiast do głowy, że nie może to być po prostu przypadek.

I tu musimy zrobić dygresję. Popp interesował się bowiem filozofią. Od wczesnego dzieciństwa chciał zrozumieć tajniki Wszechświata. Myślał nawet o tym by wybrać studia filozoficzne, dopóki nauczyciel nie przekonał go do fizyki, gdzie jedno równanie może odsłonić tajniki zycia. Niemniej Popp studiował Kanta i skłaniał się ku pogladowi, że "obserwator" jest sprawą centralną w tworzeniu tego, co nazywamy rzeczywistością. Lubił też myśleć "a-logicznie", tzn. tworzyć spontanicznie hipotezy by potem pracowicie je sprawdzać.

 

Fritz-Albert Popp
Fritz-Albert Popp


Jego hipotezą było, w tym przypadku, to, że wewnątrz organizmu działa właśnie światło i że to światło jest odpowiedzialne za efekt foto-naprawy. Substancja rakowa działa niszcząco, bowiem blokuje to działanie wewnątrzkomórkowego światła, zakłóca to działanie i tym samym uniemożliwia foto-naprawę. Przeraził się nawet tej myśli. Co to będzie, myślał, jeśli odkryje wielką tajemnicę? Nagroda Nobla? Sława? Sławy zresztą mu w tym młodym wieku nie brakowało. Miał już bowiem, jako student, zaliczona nagrodę Roentgena. Był zdolny i pracowity. Zrobił był doktorat w rekordowym czasie. Miał 33 lata, kiedy zdecydował się opublikować wyniki swoich badań. Podniósł się mały szum i Niemieckie Centrum do Badań nad Rakiem w Heidelbergu poprosiło go by wygłosił refeat przed gremium najwybitniejszych specjalistów. Został przyjęty dobrze, z jednym wszakże zastrzeżeniem: nikt nie chaciał uwierzyć w to, że światło o częstości 380 nm może być wytwarzane przez tkanki żywe. Gdyby komórki wytwarzały światło, tak specyficzne, czyz nikt by tego wcześniej nie zauważył? Stało się więc celem Poppa przekonanie niewiernych. Ale do tego potrzebne były doświadczenia i skonstruowanie odpowiedniej aparatury, aparatury, której wcześniej nikt jeszcze nie skonstruował, a to zprostego powodu, że nikt nie czuł takiej potrzeby.

CDN

Uwaga: Źródła zostaną podane w jednym z następnych wpisów z serii.

 

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale