Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
169 obserwujących
1297 notek
3061k odsłon
1585 odsłon

Co to jest cud?

Wykop Skomentuj180

W poprzedniej notce napisałem m.in.

W swej książce Wheeler jedzie też na parapsychologów. Narzeka, że nawet trochę jego kolegów fizyków złapało się na ten lep. Pisze, że tak jest bo nie nauczyli się kwantowej teorii pomiaru. No, głupoty tu Wheeler pisze, bowiem kwantowej pomiaru z rękami i nogami nie ma. Dlatego wściekał się, złościł John Bell w CERNie, dlatego do dziś co i rusz ktoś proponuje coś nowego w tej dziedzinie.

A dokładnie Wheeler napisał był tak:

image

Co się tłumaczy na polski jakoś tak:

„Na moje nieszczęście w miarę jak się wgłębiałem w badanie świata kwantów i jak pisywałem na temat eksperymentów z opóźnionym wyborem, zaważyłem, że coraz częściej jestem cytowany przez pseudonaukowców, którzy szukali naukowego uzasadnienia dla swoich bzdur.”

Zaczyna się nieźle, widać, że Wheelerowi nerwy puściły. Przestaje pisać jak naukowiec, zaczyna szczekać.

Tak piszę, chociaż Wheelera od dzieciństwa wręcz uwielbiałem za jasność i śmiałość hipotez.

„W latach 1970-tych pojawił się ruch ku „zalegitymizowaniu” parapsychologii, mianowicie próbowano wyjaśnić zjawiska psi przy użyciu realnej nauki. I nawet niektórzy kompetentni naukowcy zostali w to wciągnięci, ale kompletnie się wyłożyli, głównie przez to, że błędnie rozumieli teorię kwantów oraz prace włożoną w teorię pomiaru”

No tak, Wheeler się kompletnie wyłożył, ponieważ błędnie rozumiał teorię kwantów i pracę włożoną w teorię pomiaru. Gdy bowiem pisał te słowa, w CERNie John Bell pisał artykuł „Against measurement” w którym dobitnie argumentował, że teorią kwantów stoi na spróchniałych fundamentach, jest pełna mętności i niedopowiedzeń i potrzebuje na gwałt alternatywy gdzie „pomiar” byłby opisywany równaniami a nie machaniem rąk i komentarzami typu „no, wiecie...”. John Bell podniósł z ławki do góry dwa palce i miał śmiałość powiedzieć „ja nie wiem”.   

W komentarzu 02.02.2019 21:33 pod notką Czy błędem jest wierzyć w cokolwiek? wspomniałem znajomego fizyka teoretyka nazwiskiem Michael Mensky (Менский Михаил Борисович). Kiedyś na konferencji trochę podyskutowaliśmy o kwantowych pomiarach. Ja referowałem wtedy moją pracę p.t. „Time of Arrival in Event Enhanced Quantum Theory”, on referował swoją „Quantum Equivalence Principle”. Przy okazji na pamiątkę pstryknąłem mu wtedy fotkę

image

Michael B. Mensky

Mensky pracował w Instytucie Lebedeva i był wybitnym specjalistą od kwantowej teorii pomiaru. Specjalizował się w pomiarach ciągłych, napisał m.im. monografię „Continuous Quantum Measurements and Path Integrals”, CRC Press 1993. W roku 2010 wydał książkę "Consciousness and Quantum Mechanics: Life in Parrallel Worlds”.

image

W roku 2011 wyszło tłumaczenie na rosyjski: Сознание и квантовая механика: Жизнь в параллельных мирах (Чудеса сознания — из квантовой реальности.

image

Na okładce wydania rosyjskiego widać wyliczone niektóre tematy

Czy życie można sprowadzić do praw fizyki

Czy można zajrzeć w przyszłość

Jak czynione są odkrycia

Co to jest cud

Wesoło, nie?

Na str. 33 wydania angielskiego (56 rosyjskiego), w rozdziale „Telepatia, jasnowidzenie, itd” czytamy (tłumaczę na polski):

„Dowody na istnienie zjawisk mistycznych nie podlegają wątpliwości gdy zdarzają się często lub gdy są dobrze udokumentowane. Niemniej większość ludzi , a w każdym razie większość uczonych, te zjawiska ignoruje. Dlaczego?

W XX-tym wieku uległ zmianie status nauki, stała się ona czymś w rodzaju religii. Zastosowanie metod naukowych do weryfikacji danych uważa się za jedyne uniwersalne kryterium jakie należy stosować by stwierdzić, że dane te są prawdziwe. Zjawiska mistyczne wydają się być w oczywistej sprzeczności z nauką i z tego powodu negują ich istnienie ci, co uważają siebie za wykształconych. Jednakże stopniowo zaczynają się pojawiać poważne wątpliwości co do uniwersalności naukowego kryterium prawdy (przynajmniej w powszechnie używanym pojęciu „naukowości”).

Zjawiska mistyczne zawsze powiązane są ze świadomością, a we współczesnej nauce nie ma jasnego pojmowania natury świadomosći. Dlatego nauka, w jej współczesnym wydaniu, nie może być ostatecznym sędzią w zakresie tych zjawisk.

Zobaczymy w dalszym ciągu, że te własności świadomości, które wydają się nam mistycznymi, nie tylko dają się pogodzić z nauką, ale są wręcz konieczne dla istnienia nauki. Potrzebne są po to by pokonać wewnętrzne sprzeczności istniejące w nauce, a konkretnie, w mechanice kwantowej, w tej najważniejszej i jednocześnie tajemniczej gałęzi nauki.”

No tak, Wheeler jakby zupełnie nie trafił. I nie tylko, że sam nie trafił, jeszcze innych w błąd wprowadza, tych mianowicie, którzy biorą go za autorytet i wierzą mu na słowo, że jak już ktoś bierze na serio zjawiska psi, to musi się nie rozumieć na mechanice kwantowej. Oczywiście Feynman przyznawał, że ani nie rozumie mechaniki kwantowej, ani też nie jest aż tak bardzo przekownany o rzeczywistości zjawisk psi. Ale to Feynman, on często raczył żartować.

Wykop Skomentuj180
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie