Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
173 obserwujących
1306 notek
3083k odsłony
749 odsłon

Czy Przyroda ma poczucie humoru?

Przyroda
Przyroda
Wykop Skomentuj79

Czy Przyroda ma poczucie humoru? I owszem, ma. A szczególnie lubi droczyć się z matematykami. Za chwilę dam na to przykład. Oczywiście ktoś może powiedzieć: jeden przykład niczego nie dowodzi. A ile konkretnie przykładów by trzeba by czegoś dowieść? Czasem jeden przykład wystarczy, a czasem i milion spowoduje jedynie wzruszenie ramion.

Ale przedtem: Czy ktoś bez poczucia humoru może dostrzec u kogoś innego poczucie humoru? Nie ma mowy. To co zobaczy u innego nazwie „dziwnym zachowaniem” a nie „poczuciem humoru”.

A było tak. W czwartek wyłożyłem notkę o synchroniczności „Jak psychika oddziałuje z materią? Pauli i Jung

W sobotę otrzymuję email od znajomego matematyka z Warszawy :

Przeczytalem dzis Twoja notke, i nie zawracalbym Ci ponizszym glowy, gdyby nie to, ze to co jest opisane ponizej wydarzylo mi sie kilka dni temu. I jest synchronicznoscia w sensie rozszerzonym - bo czasoprzestrzennym. Sam sie zorientujesz o co chodzi jak przeczytasz ponizsze trzy maile i obejrzysz zalaczone zdjecia. 

Ciekawe jak to skomentujesz?

Pozdrawiam,

X

Przytoczę pierwszy email, od japońskiego matematyka

Dear X,

How are you?

Attached is a copy of an old post card that I have found by chance in a bookshelf of my father.

The post card was sent in 1931 to my grandfather from Warsaw by my uncle, an archeologist, who was going from Japan to Paris via Siberian railway, Moscow, Warsaw and Berlin.

He wrote that he felt released in entering Poland after having passed Russia and noticed some sympathy with Polish people and landscape.

Could you tell me where they were the buildings drawn in the post card,

and whether they exist now in reconstructed form?

Best wishes, T 

Drogi X,

Jak się masz? 

Załączam kopię starej pocztówki, którą przypadkowo znalazłem na półkach u mojego ojca.  

Pocztówka została w roku 1931 wysłana do mojego dziadka przez mojego wujka, archeologa, który podróżował z Japonii do Paryża koleją syberyjską przez Moskwę, Warszawę i Berlin.

Pisze, że po przejechaniu przez Rosję poczuł się lżej gdy wjechał do Polski, gdzie sympatyczniejsi byli tak ludzie jak i krajobraz. 

Czy możesz powiedzieć mi gdzie znajdują się budynki przedstawione na kartce i czy nadal istnieją w zrekonstruowanej postaci? 

A oto odpowiedź mojego znajomego matematyka z Warszawy, podaję już tylko polskie tłumaczenie 

Drogi T,

Co za koincydencja. Gdy nadszedł twój email siedziałem właśnie w barze na Starym Mieście, na ulicy FRETA. Gdy się przyjrzysz napisowi w lewym górnym rogu kartki, zobaczysz wydrukowane, że obrazek przedstawia ulicę Freta. Było więc mi łątwo zidentyfikować kościół. Jest to kościół Paulinów, to są katoliccy mnisi produkujący piwo Paulaner. Było już niemal ciemno, ale udało mi się zrobić fotkę dla Ciebie. ...

A oto obrazek z kartki Japończyka

image

Widać na stemplu datę, widać druk „ULICA FRETA”, widać, że „NIE MA POLSKI BEZ MORZA” i że „BUDUJEMY OKRĘTY WOJENNE”.

image


A oto fotka zrobiona po wyjściu z baru:

image

Gdyby ktoś chciał mojemu znajomemu zrobić kawał, powyższa historia świetnie by się do tego nadawała. No i żeby kawału nie trzymać po prostu dla siebie do tego mój znajomy trafia na moją notkę o synchroniczności.

Czy mamy moralne prawo nazwać to zdarzenie przypadkiem?

Ja to widzę tak: Przyroda ma uciechę z tego, że od czasu do czasu się z nami podroczy. Bo tylko droczeniem można to nazwać. Bowiem nie można przecież naruszać praw Przyrody, prawda?

A ja powiadam tak: obok tego co nazywamy Prawami Przyrody jest jeszcze i Meta-Prawo:

Można prawa przyrody naruszać ale tylko w taki sposób by nie mofgło zostać udowodnione, że prawa przyrody zostały naruszone.

W ramach tej swobody możemy być narażeni na bardzo dziwne zjawiska spontaniczne, a także sami możemy takie dziwne zjawiska wywoływać. Możemy z tej swobody nawet korzystać. Pod warunkiem, że robimy to sprytnie i w taki sposób, żeby zawsze można było to zwalić na „przypadek” i „działanie jakichś tam bliżej nieokreślonych mechanizmów ale zawsze w ramach materializmu”  

No dobrze, powiedzmy, że nie jest to „przypadek”. Faktycznie na taki nie wygląda. Zatem co to jest? No zdarzyło się. I co z tego? Czy coś z tego wynika? Nic. Więc nie ma co sobie zawracać jednostkowymi faktami głowy.

Jednak tak rozumując zawężamy sobie spektrum poznawcze. Ma to zapewne zalety. Ale czy nie ma przypadkiem też i wad? Wybór należy do nas. Mamy wszak wolną wolę. Ale czy na pewno ją mamy?

Wykop Skomentuj79
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie