Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
176 obserwujących
1322 notki
3133k odsłony
804 odsłony

Co potrzeba do Nobla?

Copyright @ Nobel Media AB 2016 Photo Alexander Mahmoud
Copyright @ Nobel Media AB 2016 Photo Alexander Mahmoud
Wykop Skomentuj32

Co potrzeba? Czego potrzeba? A czego nie potrzeba? Każdy chciałby to wiedzieć, bo każdy buławę nosi w plecaku. Jak nie naukową, to literacką, jak nie literacką, to pokojową, jak nie pokojową, to ekonomiczną. Czemu jedni Nobla dostają a inni nie? Polityka, owszem, gra rolę. Układy, naciski, upodobania, widzimisia. Ale przecież nie tylko. Być choćby kandydatem do nagrody Nobla – to już coś. Był czas, że proszono mnie bym wysuwał kandydatury. Nie wiem czemu to mam zawdzięczać. Zapewne jakiś wybryk natury, wynik przypadkowego losowania. 

image

Co jest potrzebne do Nobla? Najwięcej Nagród Nobla dostali Amerykanie – 368. Może zatem by dostać Nobla trzeba mieszkać w Ameryce? Na drugim miejscu – 132 jest Wielka Brytania. Może zatem, by dostać Nobla, trzeba mówić po angielsku? Na trzecim – 107, są Niemcy. Do Niemiec nam najbliżej. Może to jest wyjście? Dalej jest Francja – 62. Ja tam mieszkam, więc mam szansę.  

Jest to jednak złe liczenie. Trzeba liczyć ilość Nobli na głowę. Ameryka ma tyle Nobli, ale ilu ma mieszkańców! Tu się sprawy komplikują.

Na pierwszym miejscu są wtedy Wyspy Owcze.

image

Wyspy Owcze

Mają jednego Nobla a mieszkańców 50,000! Potem jest Saint Lucia na Morzu Karibskim, dwa Noble na 150,000. Potem Luksemburg 2 Noble na 600,000. Z mniej egzotycznych na czwartym miejscu wychodzi Szwajcaria, 26 Nobli na 8.5 miliona. Szwajcaria to góry. Krajobarz Szwajcarii zbliżony jest do krajobrazu Wysp Owczych. 

image

LakeLucerne

Więc może o to idzie? O Góry i o Wodę. W górach widzi się nieskończenie daleko, w wodzie czuje się nieskończoną głębię. W człowieku odzywa się powołanie. A dalej już z górki....

Jednak z górki uważać trzeba. Potknąć się można i guza nabić. Maria Dąbrowska wysuwana była do Nagrody Nobla pięć razy:

  1. 1939 przez Stena Liljegrena
  2.  1957 przez Charlesa Hyarta
  3. 1959 przez Stanisława Helsztyńskiego , Kazimierza Kumanieckiego , Mieczysława Brahmera , Jana Reychmana , Gunnara Gunnarssona, Rachmiela Brandwajna
  4. 1960 przez Polski PEN-Club
  5. 1965 przez Carla Stiefa

A jednak nagrody nie dostała. Postępowa była,

image

Dnie i Noce napisała.


A nagrody nie dostała. Dlaczego? Może dlatego, że postępowa była w niewłaściwym kierunku. Recenzent Alfred Klgren zrypał Noce i Dnie tak:

Kalgren kpi z Dąbrowskiej. Nie rozumie, dlaczego jej dzieło, liczące 2250 stron, nosi tytuł "Noce i dnie", skoro nocą nic się nie dzieje. Bohaterowie mają zbyt drobnomieszczańskie maniery, by zmieniać noc w dzień albo robić po ciemku cokolwiek nieprzyzwoitego. Bohaterów jest zresztą zbyt wielu - uważa Kalgren - istny gąszcz, w którym nie sposób się połapać. Kalgren chciałby, żeby "Noce i dnie" okazały się swoistym dopełnieniem "Chłopów", żeby były polską epopeją ziemiańską. Zarzuca Dąbrowskiej, że nie wykorzystała tej szansy. Ale najbardziej dostało się jej za Bogumiła: "Odnosi się wrażenie, że jego życie wewnętrzne jest ułomne, że jest on raczej zwierzęciem roboczym, kozłem ofiarnym, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Brak mu nawet zwykłych ludzkich odruchów. Nie tak powinien wyglądać - pisze Kalgren - główny bohater wielotomowego dzieła".

W nocy nic się dzieje a bohaterowi brak duchowej głębi. Podobnie Orzeszkowa Nobla nie podzieliła z Sienkiewiczem, bowiem w tym przypadku recenzent pisał tak:

dzieła Sienkiewicza doprawione są czymś, "czego brak w powieściach pisanych przez kobiety, a mianowicie soczystym humorem". W porównaniu z falstaffowskim Zagłobą "postaci rysowane przez Orzeszkową wydają się co najwyżej sentymentalnymi karykaturami".

Tutaj jakoś nawiązujemy do mojej poprzedniej notki o następczyni Einsteina. Sabrina Gonzalez Pasterski wie wiele, jest pracowita, uczy się, pisze, podskakuje. Lubi czekoladę. Spróbowała nawet kawy. Nie pije i nie pali. Same zalety. Tylko czy wypracuje w sobie tak potrzebne do Nobla soczyste poczucie humoru? MOże nie musi? Może je ma?

Dąbrowska przetłumaczyła z angielskiego na polski wybrane myśli amerykańskiego myśliciela Ralpha Waldo Emersona. Dla Polaków Emersona odkrył ponoć Mickiewicz, ale Dąbrowska nie tylko o nim mówiła, lecz także Myśli wydała drukiem. (Dostępne w sieci tutaj). Jest tam sporo słusznych spostrzeżeń. Typu

Nie trwoń życia na zwątpienia i strachy; poświęć się pracy, którą masz przed sobą, i bądź pewien, że dobre wypełnienie obowiązków chwili będzie najlepszym przygotowaniem do godzin czy lat, które nadejdą. 

Zdobywajcie się na własny wysiłek — nie naśladujcie nigdy. Wasze własne uzdolnienia dadzą się ujawnić w każdej chwili za pomocą ześrodkowanej siły ciągłego ich ćwiczenia, lecz talent przyswojony od kogoś możecie posiadać tylko czasowo i połowicznie. Tego, co każdy z nas może robić najlepiej, potrafi nas nauczyć tylko nasz Stwórca.

Człowiek jest ożywiony i wesoły, kiedy włożył serce w swą pracę i wykonał ją jak mógł najlepiej. Wszystko, co zrobił inaczej — nie daje mu spokoju. 

Każdy człowiek ma właściwe sobie powołanie, które nazywa się talentem. Istnieje tylko jeden kierunek, w którym wszystkie przestrzenie są dla niego otwarte. Osobliwe uzdolnienia nakłaniają go po cichu do ciągłego ćwiczenia się w osiągnięciu tego kierunku. Jest podobny statkowi na rzece. O ile nie trzyma się właściwego brzegu, natrafia wszędzie na przeszkody. Jedynie przy tym brzegu wszystkie przeszkody znikają — i wtedy mknie uroczyście przez Boskie głębie do nieskończonego oceanu.

Musimy ten właściwy brzeg znaleźć. Nie mamy na te poszukiwania wiele czasu. A gdy go znajdziemy, wtedy i o Noblu pożartować będzie można.

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie