Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
180 obserwujących
1340 notek
3210k odsłon
1178 odsłon

Musimy skwantować grawitację? Na pewno? Niby z jakiego powodu?

Wykop Skomentuj79

Siedzę przy klawiaturze i piszę kolejny dodatek do moich notatek o rotorach. Idzie mi to powoli ale jednak idzie. Nie czynię tego tak dla widzimisię ani z woli zabłyśnięcia przed kimkolwiek. Czuję, że tak chce Bóg, a ja jestem Jego narzędziem. Więc tulę uszy po sobie i ciągnę pług za sobą czyniąc bruzdy w twardej ziemi. A ziemia faktycznie dawno nieorana, nieprzyjazna.

Moje biurko wygląda znów jak złomowisko, choć trzy dni temu robiłem tzw. porządek (patrz fotka u góry). Akurat piszę o koneksjach. Ciekawe, że koneksje można mieć w życiu i w matematyce. I w jednym i w drugim są niezmiernie ważne. Moje koneksje są na wiązkach głównych. Ciężko mi decydować o czym napisać a co opuścić. Chciałoby się napisać „wszystko”, ale wtedy nie napisze się nic. Więc muszę wybierać. Tak sobie siedzę w tym chaosie i wybieram.

Laura, która akurat zrobiła przerwę w czytaniu  „Mark and Elijah-Elisha Narrative” ,

image

kolejna książka ze sterty przedstawionej na obrazku w poprzedniej notce - woła do mnie i pyta czy przeczytałem artykuł Smolina o „kwantowej dziwności” w New Scientist, bo ona przeczytała i jej się spodobało. Co roku się odgraża, że to ostatni raz, że to śmiecie nic nie warte i propaganda, ale jednak co roku odnawia prenumeratę i to i owo dla rozrywki czyta. Ja przedtem na artykuł tylko zerknąłem i dałem spokój. Ale teraz, wezwany do tablicy, nie mogę się obyć zwykłym „ eeh tam, głupoty”. Więc zabieram się do czytania. Lee Smolin, z Perimeter Institute, wygląda faktycznie jak nawiedzony fizyk. Nazwisko znane, jeszcze jak. Oni tam wiedzą jak się zabierać za reklamę i za „Public Relations”.
image
No więc zaglądam do środka: Quantum weirdness isn't real – we've just got space and time all wrong


image

W końcu podstawy mechaniki kwantowej, moja działka. W tym pracowałem przez lata, nagrody dostawałem. No, nie z tych noblowych, ale taka nagroda Humboldta jest nie do pogardzenia. Nawet niemiecki prezydent ściskał mi rękę w Bonn na przyjęciu. To pamiętam. Zatem wymigać się nie mogę. Z pierwszego rzutu okiem na artykuł, już przy posiłku w południe, wiem, że 50% tego co Smolin napisał to prawdziwa prawda. A pozostałe 50% …. no cóż?

Że kwanty dziwne są? Prawda. Że czas i przestrzeń trzeba gruntownie zmienić? Też prawda. W jakimś sensie. Ale zaraz na początku artykułu pisze o mechanice kwantowej to co się zawsze w przyzwoitych gazetach pisze:

„So far, essentially all its predictions have been confirmed by experiments.”

„Jak dotąd w zasadzie wszystkie jej przewidywania zostały potwierdzone eksperymentami.”

Ciekawe jest to „w zasadzie”. To znaczy nie całkiem wszystkie? Jesli choć jedno z jej przewidywań jest sprzeczne z eksperymentem, znaczy teoria jest fatalna. Tak to już jest. Pisałem całkiem niedawno o tym jak to z teorii kwantów wynika warrtość stałej kosmologicznej 1000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000   
razy większa niż ta obserwowana po[przez pomiary. Może o to Smolinowi chodziło, gdy pisał, że „w zasadzie” mechanika kwantowa się zgadza z doświadczeniem, poza tymi przypadkami gdy się katastroficznie nie zgadza. Może o to? A może o coś innego, bo o takich fatalnych potknięciach lepiej szybko zapominać. Inaczej spać w nocy trudno.

Pisze dalej Smolin o mechanice kwantowej, że

„It has two different laws to describe how things and events evolve.”

Czyli, że ma  dwa różne prawa ewolucji, ciągłe równanie Schrodingera, i dyskretne stochastyczne skoki odpowiadające za zdarzenia. No dobrze pisze, ja też tak pisałem i za to właśnie mi prezydent rękę ściskał.

Ale zaraz potem Smolin idzie tak gdzie idą inni, czyli za stadem. Fizyka ma otwarty wielki-ogromny problem: musimy skwantować grawitację.

image

A jak skwantujemy, to potem wszystko będzie z górki.

A dlaczego "musimy"? Tego nie mówi, bo jest dobrze wychowany i obraca się we właściwych towarzystwach.

„The most obvious one is how to develop a quantum theory of gravity. Gravity is the only one of nature’s four fundamental forces not to have a quantum-mechanical description. ”

No i on Smolin, i jego współpracownicy, mają NAPRAWDĘ wspaniałą nową ideę jak to zrobić. Bo struny i „loop quantu gravity” - to są idee konkurencji, niewarte pisania o nich.

Trzeba wszystko oprzeć na „zdarzeniach”. I już będzie dobrze. Tylko zdarzenia trzeba przyprawić zasadą holograficzną. Marina Cortês  świetnie taką zupę robi: „The Universe as a Process of Unique Events

Dobrnąłem do końca artykułu. Odpowiedziałem Laurze, że 50 % tego co Smolin napisał to prawda. Pokiwała głową ze zrozumieniem; „znaczy fake news?”.

Wykop Skomentuj79
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie