Zacznijmy od obejrzenia samego klipu:
Ta technologia będzie się rozwijać bardzo dynamicznie. Powód jest prozaiczny: pieniądze. Realizacja takiego klipu to kilkanaście dni zdjęciowych, konieczność posiadania dobrego sprzętu i profesjonalnego operatora, to koszta rekwizytów i statystów i opłacenie lokacji plus efekty specjalne. Łączne koszta to minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych (prawdopodobnie dużo więcej) . W wersji AI to opłacenie reżysera - promptera i kosztów eksploatacji samego narzędzia.
Sora ciągle ma wiele ograniczeń W ciągu następnych lat zostaną one jednak usunięte, mówię tu o czasie rzędu dziesięciu lat. Nie usunie ona klasycznie realizowanych filmów lub klipów, będzie z nimi współistnieć. Ale produkcje komercyjne obliczone nie na efekt artystyczny ale na generowanie zysków będą przez tą technologię zdominowane. Paradokumenty, telenowele, seriale - wszystko to co nazywamy produkcją masową będzie realizowane taką techniką. Pozostanie tradycyjne aktorstwo, mimo wszystko czynnik ludzki będzie odgrywał wiodącą rolę ale będą to główne role i ewentualnie drugi plan. Zniknie pojęcie statysty. Jest to możliwe i dzisiaj, jednak koszta efektów specjalnych są niemałe i w przypadku takich produkcji zwyczajnie się to nie opłaca. Dużo taniej zrealizować je w sposób klasyczny. Narzędzia typu Sora sprawią że najdroższym elementem takich realizacji będą nieliczni aktorzy (o ile będą ) i reżyser- prompter.
Pojawi się nowe zjawisko: pełnometrażowe filmy realizowane przez amatorów-pasjonatów. Słabością tych twórców będzie tworzenie historii i dialogów. To wieszczy popularność adaptacji książek i opowiadań, gdzie te elementy są już zdefiniowane. Zresztą sama AI będzie mogła nam takie treści produkować lub podpowiadać akcję i dialogi. To już jest ! Dość powiedzieć że Amazon podjął ostatnio decyzję o usunięciu ze sprzedaży wszystkich książek napisanych przez AI. Dodajmy że były to kiepskie książki. Niemniej ktoś to kupował i czytał.
Czy tworzenie takich filmów będzie trudne? Oceńcie sami. Wyobraźmy sobie film o młodej dziewczynie i dzikim rudym kocie. Kot żyje w starym zaniedbanym ogrodzie, gdzie dziewczyna przychodzi na spacery. Dziewczyna zdobywa zaufanie kota, z czasem zaczyna z nim „rozmawiać” opowiadać mu o swoim życiu i swoich kłopotach. No to zaczynamy. Wpisujemy prompta: „ Widok zaniedbanego ogrodu z perspektywy lecącego ptaka.” Mamy już pierwszą scenę.
Idziemy dalej - „ Rudy kot wolno idzie ścieżką wśród wysokich traw i chwastów. Zatrzymuje się i uważnie się rozgląda” - - mamy scenę drugą. Scena trzecia: Mloda dziewczyna idzie tą samą ścieżka. Zatrzymuje się, sięga do kieszeni spodni i wyciąga stamtąd koci przysmak. Przykuca i niezbyt głośno woła „kici, kici”” - i tak dalej. Właśnie stworzyliśmy pierwsze sceny naszego filmu. Nie musimy tu dbać o detale – jeśli nie podoba nam się ogród, sam kot lub wygląd lub strój dziewczyny precyzujemy opis tak by nam odpowiadał i „kręcimy” powtórnie.
Z poziomu prompta możemy zdefiniować wszystkie szczegóły na których nam zależy, nie dbając o resztę.

To spacer kota przez zaniedbany ogród - zdjęcie z sekwencji video wygenerowanej przez Sorę.
Odwiedźcie stronę https://openai.com/index/sora - na której znajdziecie kilkanaście filmów demonstrujących możliwości tej technologii. Pod każdym filmem jest treść prompta który był podstawą do stworzenia takiego filmu. Zobaczycie i uwierzycie …
Stopniowo będzie się zwiększał udział AI zarówno w tworzeniu samych historii, dialogów i samej wizualizacji. Wystarczy dziesięciozdaniowy opis akcji by AI zrealizowała nam film oparty na naszej historii. Być może pojawi się nowa usługa: wpisując tytuł książki i autora, otrzymamy pełnometrażową wierną adaptację książki, którą będziemy mogli edytować pod własne gusta – np.: zmieniając tragiczne zakończenie na „happy end”, jak również edytować istniejące już filmy.. To jednak kwestia następnych dziesięcioleci. Akceptacja tej technologii przyjdzie z czasem. Chodzi tu o zjawisko które określam mianem „bezwładności kulturowej” –każda zmiana która wprowadza nowe zasady funkcjonowania społeczeństwa ( a jedną z takich zasad jest charakter i sposób tworzenia i rozpowszechniania treści) potrzebuje czasu mierzonego w dziesiątkach lat by została w pełni zaakceptowana i stała się zwyczajna. Związane jest to z procesem zastępowania pokoleń i dotyczy zarówno moralności jak i technologii. W latach 60-tych XX wieku dziewczyna która urodziła dziecko jako panna była w opinii moralistów postrzegana jako „ku …wa” a jej dziecko nazywano bękartem. Dzisiaj dziecko postrzegane jest jako dobro a fakt posiadania dzieci przez osobę niezamężną nie budzi kontrowersji.

Zmieniło się pokolenie , zmieniły się zasady. Podobnie będzie i z tą technologią. Uboczną konsekwencją będzie produkowanie pornografii przez osoby prywatne, nie związane z tą branżą. Cóż prostszego jak stworzyć prompta z opisem „akcji” … Pewne rzeczy już dziś się dzieją. Za niewielką opłatą (kilkanaście dolarów) możemy rozebrać dowolną dziewczynę. Wrzucamy zdjęcie znajomej dziewczyny (np.: stojącą w towarzystwie kilku osób) i w kilku prostych krokach AI edytuje zdjęcie, dając nam efekt finalny : Nasza znajoma na golasa w towarzystwie kilku ubranych facetów. Efekt będzie zbliżony do rzeczywistości, drobne różnice będą występowały w szczegółach wyglądu okolic intymnych lub wrażliwych. Jak ofiara takiego „rozbierania” ma udowodnić że to jest fejk? Rozebrać się by pokazać różnicę między zdjęciem a rzeczywistością?
Jakby nie było przystosujemy się i będziemy korzystać. I tylko posunięci w latach dziadkowie będą narzekać „ Panie, kiedyś to były normalne filmy a nie takie komputerowe g …”


Komentarze
Pokaż komentarze (6)