0 obserwujących
109 notek
76k odsłon
  665   0

Niech protestuja ciemniaki i katole

Jestem po telefonicznej rozmowie na temat koncertu tej piosenkarki, która ma wystąpić 1 VIII na stadionie w Warszawie. Rozmówca mnie przekonywał, że data i godzina koncertu oraz rocznica rozpoczęcia powstaniowej hekatomby to zwykły przypadek, a ludzie nie muszą świętowac smutnych rocznic, mają prawo się bawić. Nie przekonał mnie: data i miejsce koncertu, cała antykulturowa droga aktorki, a także jej prowokacyjny pseudonim wpisane są w plan przesuwania progu moralnej, historycznej, narodowej wrazliwości. Także na wywołanie konfliktu społecznego, w którym ci, którzy mają do dyspozycji zdecydowanie dominujące media będa przedstawiać zwolenników zgdy na koncert jako światłych, wychylonych ku przeszłości, wyzwolonych z krepujących stereotypów. Przeciwstawią im obskurancką tłuszczę, która łatwo się obraża, rozpamiętuje narodowe klęski, a niewinne zachowania uznanej na świecie artystki, tarktuje jako wymierzone we własne swiętości.

Spodziewam się takiego przekazu. Tyle, że ta "artystka" naprawdę drwi sobie nie tyle z religijnych uczuć, ale przede wszystkim bluźni Bogu, szydzi z Maryi, demonstracyjnie ukazuje swa pogardę do Krzyża, na którym za nią Chrystus dokonał Swej Męki. Prawdą też jest, że ma wystąpić w rocznicę dnia, gdy ówcześni rówieśnicy tych, którzy wybierają się na koncert, oddawali swe życie za dobro, które nie tylko uznali, ale które rzeczywiście jest większe od jednostkowego życia - za trwanie narodu i Ojczyznę. Przypominanie pokoleniu dzisiejszej młodzieży, że takie dobra istnieją i nie można ich rugować poza horyzont spraw ważnych - nie opłaca się dostawcom towarów na rynek idei i konsumpcji. Społeczność, która widzi dobra rzeczywiście ją transcendujące nie poddaje się łatwo manipulacji, jest nieobliczalna w swych wyborach. Niech zatem nikt nie pamięta. Pokażmy, że tamto pokolenie ginących w powstaniu już się nie liczy. Liczy się tylko dziś. A dziś najważniejszy jest spokój i zabawa.Niech protestują ciemniaki i katole.

Dlatego zbieżność, o której na wstępie, jest nie tylko mutacją oświeceniowo- marksistowskiej dialektyki walki sił obskuranckich i zacofanych z oświeconymi i postępowymi, lecz także cyniczną prowokacją polityczną z elementami diabolicznymi.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale