W Erewaniu 23 listopada uczestnicy armeńsko-tureckiego forum handlowego podpisali memorandum, celem którego jest promocja otwarcia granicy turecko-armeńskiej. Mimo, że biznesmeni z obu stron podkreślali konieczność otwarcia granicy, turecki MSZ uważa, że podpisane memorandum nie ma nic wspólnego z państwem tureckim.
W MSZ podkreślono, iż nie może być mowy o współpracy handlowej z krajem, z którym Turcja nie ma stosunków dyplomatycznych. MSZ uważa, że ci biznesmeni, którzy chcą robić interesy w Armenii muszą najpierw uwzględnić element azerski, by nie zaszkodzić stosunkom azersko-tureckim Konferencja w Erewaniu została zorganizowana w ramach programu „o wsparciu stosunków między Turcją a Armenią” finansowanego przez USAID. (Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego)
Wg danych oficjalnych, obrót handlowy między Turcją a Armenią wynosi $200 mln rocznie. Jak podkreślił zastępca przewodniczącego Izby Handlowo-Przemysłowej miasta Diarbekir (Turcja) Diadin Gezer , otwarcie granicy z Armenią pozwoliłoby zwiększyć obrót handlowy, gdyż dziś armeńsko-turecki handel realizowany jest przez Gruzję. „ Rynek armeński pozwoli tureckim inwestorom wejść na rynek Rosji, a ormiańscy inwestorzy za pośrednictwem Turcji wejdą na rynek europejski”, - podkreślił Diadin Gezer.
http://www.studium.uw.edu.pl/?id=178&bid=4&nid=2200


Komentarze
Pokaż komentarze