„Członkostwo Armenii w Unii Eurazjatyckiej może stać się niepokonalną przeszkodą na drodze liberalnego rozwoju i niezależności Republiki Armenii”. Takie oświadczenie wydała partia „Wolni Demokraci” odpowiadając na zaproszenie przewodniczącego Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Siergieja Naryszkina skierowane do Armenii, by przestąpiła do Unii Celnej bądź do Unii Eurazjatyckiej z Rosją, Białorusią czy Kazachstanem
„W obecnej sytuacji politycznej, Republika Armenia jest zobowiązana do utrzymania równoprawnych stosunków z tymi państwami i międzynarodowymi związkami bądź uniami, które przyczynią się do demokratyzacji naszego kraju, wzrostu gospodarczego i poprawy międzynarodowego rankingu. Członkostwo Armenii w Unii Eurazjatyckiej może stać się przeszkodą na drodze liberalnego rozwoju i niezależności Republiki Armenii”, - czytamy w oświadczeniu.
Jednocześnie, „Wolni Demokraci” uważają, że konieczny jest dalszy rozwój przyjaznych stosunków z Rosją. Partia ma jednak nadzieję, że stosunki te nie ucierpi pod naciskiem „ narzuconego systemu imperialnego” i będą rozwijać się w środowisku korzystnym dla obu krajów. „Uważamy, że dalszy rozwój polityczny i gospodarczy Armenii jest możliwy tylko w warunkach pełnego członkostwa w europejskiej rodzinie”, - mówią członkowie „Wolnych Demokratów”.
Dodajmy, że Partia „Wolni Demorkraci” została założona w 2011 roku. Wg nieoficjalnych źródeł, była ambasador Stanów Zjednoczonych w Armenii, Mari Jowanowicz, przed powrotem do Waszyngtonu przyczyniła się do założenia tej siły politycznej.
W jej skład weszli byli działacze opozycyjnego Ormiańskiego Kongresu Narodowego (w tym były minister spraw zagranicznych, Aleksander Arzumanian oraz wiceprzewodniczący partii Ormiański Ruch Narodowy, Chaczatur Kokobelian). W wyniku wyborów parlamentarnych 6 maja 2012 roku „ Wolni Demokraci” otrzymali 3 mandaty poselskie. Startowali z listy partii „Dziedzictwo”, która znana jest z prozachodniej orientacji.


Komentarze
Pokaż komentarze