Dzisiejsza Rzeczpospolita na swojej stronie internetowej, a za nią inne portale, pisze o pojawieniu się w pobliżu Krypty na Wawelu wielkiego billboardu reklamującego piwo LECH z hasłem:
"Spragniony wrażeń? Zimny Lech" - wyglądającym tak.
Na reklamę jeden zareaguje z zażenowaniem, drugi obojętnie, trzeci natomiast się ironicznie uśmiechnie. Można nad tym dyskutować, byle mądrze i logicznie...
I właśnie niejaka profesor etyki, filozof, publicystka, feministka Magdalena Środa rozpoczęła taką dyskusję na ten temat- cytuję z powyższego artykułu Rzepy:
"– No i bardzo dobrze. Lech Kaczyński ma, na co zasłużył. Ani on, ani jego ugrupowanie nie protestowali nigdy przeciwko seksistowskim reklamom, typowym dla Polski. Spotkała go więc sprawiedliwa kara –"
Tym zdaniem pani profesor przekonała mnie już definitywnie, że jest zacietrzewioną pisofobką, która stosuje retorykę gorszą (!) od niejakiego POsła z Biłgoraja... A to tylko poseł, nie aż profesor!
Do tej pory wydawało mi się, że środowisko profesorskie nie przekracza granic zarezerwowanych dla analfabetów etyczno- moralnych i ksenofobów, ale w kilku przypadkach chyba się myliłem...
źródło: http://www.rp.pl/artykul/516110_Wszystko_dozwolone__mrozacy_chlod_krypty.html


Komentarze
Pokaż komentarze (9)