25 obserwujących
324 notki
396k odsłon
1209 odsłon

Anna Fotyga niejest w błędzie – uderzenie Iranu było bardzo skuteczne

Fot. Twitter_ samirsinh189
Fot. Twitter_ samirsinh189
Wykop Skomentuj38

Ezopowa mowa i rozmijanie się z rzeczywistością nie są jedynie cechami opozycji. Europosłanka Anna Fotyga - przewodnicząca Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego wyraziła się przedwczoraj, że atak rakietowy Iranu na amerykańskie bazy w Iraku ,,był nieskuteczny". W podobnym duchu wypowiada się zresztą wielu polityków Zjednoczonej Prawicy, co nie wydaje się dziwne w czasach, kiedy ludzie reprezentującą jedną opcję polityczną wypowiadają się w podobny sposób. Od przedstawicieli prawicy można jednak oczekiwać samodzielnego myślenia i wypowiadania opinii opartych na uwagach rzetelnych ekspertów.  

Sojusznicza współpraca nie powinna nikomu zaburzać zdrowego rozsądku. Czy politykom mówi coś dzisiejsze zachowanie Donalda Trumpa, który deklaruje dziś chęci podjęcia rozmów z Irańczykiem bez warunków wstępnych? I czy nikogo nie zastanawia co sprawiło, że prezydent USA mówi dzisiaj innym głosem niż jeszcze dwa dni temu? Kika godzin po ataku na bazy USA moi znajomi, bardzo wysocy dowódcy szczebla generalskiego nie mieli wątpliwości, że był on wysoce skuteczny. Na amerykańskie bazy spadło 21 rakiet balistycznych średniego zasięgu. Precyzyjne, niezakłócone uderzenie w cel, oznacza że nie zadziałały systemy rakietowe. Z militarnego punktu widzenia, pamiętajmy że takie zdarzenia SA przedmiotem analizy w sztabach Rosji, Chin czy, okazało się ono sukcesem.

Zdaniem moich rozmówców personel baz został poinformowany z niewielkim wyprzedzeniem, co pozwoliło uniknąć ofiar. Atak wywołał za Oceanem spory wstrząs, skoro Donald Trump zmienił retorykę. Czy jest to odpowiednio mocna nauczka dla nas wszystkich? Tempo zdarzeń rozgrywających się dziś na świece jest bardzo szybkie i nie pozwala dostrzec prostego faktu, że w naszym otoczeniu dochodzi coraz częściej do przechodzenia do porządku dziennego nad wydarzeniami, które mogą mieć katastrofalne skutki dla świata. To jednak nie od terrorystów, ale od polityków formatu prezydentów USA, Rosji czy Chin zależeć będzie czy świat stoczy się w otchłań wojny.

W ostatnim czasie usłyszeliśmy też z ust Donalda Trumpa, że wśród celów wytypowanych znajdą się obiekty kulturalne w Iranie. Nie do końca wiadomo, co też prezydent USA miał na myśli, ale jego słowa budzą niepokój. Groźba ta została po kilkudziesięciu godzinach zdementowana przez szefa Pentagonu. Otóż tym, co powinno być zdecydowanie wyartykułowane przez opinii publiczną, jest bezdyskusyjne przekonanie, że w takim kraju jak Iran (ale też Syria, Jordania i Izrael) nie ma obiektów, ani miejsc, które byłyby nieistotne pod względem kulturowym. Niszczenie dziedzictwa świata antycznego, przedhistorycznego jest zbrodnią przeciwko ludzkości i powinno być osądzane równie surowo jak ludobójstwo. Amerykański prezydent, który jak większość rodaków skłonny jest strzelać z biodra, powinien z dużym dystansem, bardzo krytycznie wsłuchiwać się w głosy swoich izraelskich doradców, którzy starają się upiec na Bliski Wschodzie,  przy okazji operacji wojskowych, bardzo nieładnie pachnąca pieczeń w postaci zacierania śladów innych kultur.

W tym kontekście wypada napisać o jeszcze jednej sprawie, która jest ściśle związana z Krakowem. W naszym stołeczno-królewskim mieście w ostatnich latach zlokalizowane zostały ważne ośrodki dowodzenia o znaczeniu strategicznym. Nie będę wnikał w szczegóły - kto się zna na rzeczy, ten wie co mam na myśli. Nie będę też dywagował o tym czyje, to znaczy jakich polityków* i jakich dowódców, ambicje zdecydowały, że Kraków stał się ośrodkiem wojskowym o znaczeniu strategicznym. Moim zdaniem to karygodny błąd. Takie miasto jak Kraków nie powinno widnieć na jakiejkolwiek wojskowej mapie jako pierwszorzutowy cel ataku.

---

* Są to postaci bardzo dobrze znane ogółowi wyborców


Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka